Powitanie

Witam, nazywam się Jerzy Studziński od ponad 20 lat prowadzę kancelarie prawną w Krakowie i pierwszy raz spotkałem się z sytuacją gdzie spory zamiast na Sali sądowej próbuje rozstrzygać się w Internecie.
Przez wiele miesięcy nie reagowałem na te nieetyczne działania prowadzone poprzez stronę www.stop-oszustom-w-biznesie.org, ale z uwagi na fakt ciągłego obrażania mnie i mojej rodziny oraz podawaniu nieprawdziwych informacji postanowiłem udzielić publicznej odpowiedzi na stawiane zarzuty.

W mojej wieloletniej praktyce adwokackiej spotkałem się z różnymi typami oszustw w biznesie.
Poniżej pragnę pokazać mechanizmy, jakimi posługują się oszuści, aby uchronić Państwa przed ich działaniami.
Ukazana treść nie stanowi instrukcji dla popełniania czynów zabronionych, nie jest także instrukcją nieetycznych zachowań, a wręcz przeciwnie ma stanowić jedynie przestrogę dla tych, którzy prowadzą działalność gospodarczą i mogą być poszkodowani poprzez takie działanie. Aby temu zapobiec konieczne jest poznanie mechanizmów, którymi posługują się oszuści.

INFORMACJA O CZŁONKU GRUPY BARTOSZA Ś.- MARIUSZU M.

W lutym br. opisywaliśmy na stronie internetowej bezprawne działania Mariusza M. – osoby z otoczenia Bartosza Ś. Jak się dowiedzieliśmy skazany prawomocnym wyrokiem Sądu Rejonowego w Myślenicach do sygn. akt II K 827/14 z dn. 23 grudnia 2015 r. – Mariusz M. został osadzony w Zakładzie Karnym w Nowym Sączu (ul. Pijarska 1, 33-300 Nowy Sącz). Mariusz M. został skazany za liczne oszustwa i kradzieże.
Panowie Mariusz M. i Bartosz Ś. są współoskarżonymi przed Sądem Karnym w Krakowie oraz toczą się przeciwko nim liczne postępowania karne.

Informacja o zakończonym sporze o akcje POL-INOWEX

W dniu 3 czerwca 2016 r. zakończył się spór o akcje w spółce POL-INOWEX sp. z o.o. S.K.A. (KRS: 0000477799), Sąd Apelacyjny w Lublinie do sygn. akt sygn. sprawy: LU VI Ns Rej KRS 16182/15/920 wydał prawomocny wyrok oddalający apelację spółki POL-INOWEX sp. z o.o. S.K.A. w sprawie wykreślenia akcji serii B.

Reasumując:

Akcje serii B które w bezprawny sposób zostały wyemitowane i objęte przez spółkę Świderek Innowacje sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie zostały prawomocnie wykreślone i unicestwione, zaś akcje serii A, które w bezprawny sposób grupa Bartosza Ś. umorzyła w dniach 9 i 12 czerwca 2014 r. – zostały prawomocnie wpisane.

Rys historyczny
  1. Dnia 2 czerwca 2014 r. bezprawnie władztwo nad spółką United Properties and Construction Polska S.A. przejmuje grupa Bartosza Ś. Tego dnia podjęto uchwały o odwołaniu dotychczasowej Rady Nadzorczej spółki United i powołaniu nowej Rady Nadzorczej w osobach z najbliższej rodziny Bartosza Świderka.

    O Bezprawności powyższych działań świadczy wyrok Sądu Okręgowego w Krakowie z dnia 15 stycznia 2015 r. do sygn. akt IX GC 589/14

    Dowód:

    palecKopia wyroku z dnia 15 stycznia 2015 r. (sygn. akt IX GC 589/14)

  2. Dnia 2 czerwca 2014 r. powołana Rada Nadzorcza w osobach z grupy Bartosza Ś. odwołuje bezprawnie dotychczasowego Prezesa spółki United Properties and Construction Polska S.A.
    O bezprawności powyższego działania świadczy wyrok Sądu Okręgowego w Krakowie z dnia 15 stycznia 2015 r. do sygn. akt IX GC 590/14.

    Dowód:
    palecKopia wyroku z dnia 15 stycznia 2015 r. (sygn. akt IX GC 590/14)

  3. Nowo powołana Rada Nadzorcza w osobach z grupy Bartosza Ś. powołała na stanowisko Prezesa Zarządu spółki United Properties and Construction Polska S.A. powołanego Piotra M.

    O bezprawności powyższego działania świadczy wyrok Sądu Okręgowego w Krakowie z dn. 25 maja 2015 r. do sygn. akt IX GC 211/15

    Dowód:
    palecKopia wyroku z dnia 25 maja 2015 r. (sygn. akt IX GC211/15)

  4. Następnie w dniach 9 i 12 czerwca 2014 r. Bartosz Ś. kierując działaniami swojej najbliższej rodziny, którą nieformalnie powołał do Rady Nadzorczej spółki United Properties and Construction Polska S.A. oraz poprzez działania Piotra M. – który bezprawnie pełnił funkcję Prezesa Zarządu spółki United Properties and Construction Polska S.A., doprowadził do podjęcia sprzecznej z prawem uchwały o umorzeniu akcji serii A w spółce Pol-Inowex ( bez żadnego wynagrodzenia) i w konsekwencji emisji akcji serii B, która to została skierowana do objęcia przez nowo powstałą w tym celu spółkę – Świderek Innowacje sp. z o.o.
    Następnie spółka POL-INOWEX złożyła wniosek do Sądu Rejonowego Lublin Wschód w Lublinie z siedzibą w Świdniku VI Wydział Gospodarczy KRS o wpisanie akcji serii B.
    Wszystkie powyższe bezprawnie podjęte czynności została potwierdzone obecnie wyrokami, a to :

    1. Dnia 16 kwietnia 2015 r. Sąd Okręgowy w Lublinie wydał wyrok do sygn. akt IX GC 385/14 – mocą którego orzeczono m.in. o nieważności uchwał Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia POL-INOWEX sp. z o.o. S.K.A. w Lublinie podjętych w dniu 9 czerwca 2014 oraz 12 czerwca 2014 r. Stwierdza on więc , iż czynności podjęte przez Bartosza Ś. kierującego działaniami Piotra M. w dniu 9 i 12 czerwca 2014 r. były bezprawne

      Dowód:
      palecKopia wyroku Sądu Okręgowego w Lublinie z dnia 16 kwietnia 2015 r. sygn akt IX GC 385/14

    2. Powyższe potwierdził Sąd Apelacyjny w Lublinie wyrokiem z dn. 17 lutego 2016 r. do sygn. akt I ACa 585/15
      Dowód:
      palecKopia wyroku Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 17 lutego 2016 r. do sygn. akt I ACa 585/15
    3. Sąd Apelacyjny w dniu 3 czerwca 2016 r. oddalił w całości apelację Pol-Inowex na postanowienie Sądu Rejonowego w Lublinie z siedzibą w Świdniku VI Wydział Gospodarczy KRS oddalające w całości wniosek o wpis akcji serii B w KRS (sygn. sprawy LU VI NS-REJ.KRS/016182/15/920)
      Dowód:
      paleckopia postanowienia z dn 21-09-2015 r.

Tak więc Sąd Apelacyjny stwierdził iż umorzenie akcji serii A było bezprawne.

Wywiad z Ewą Kocurek-Muszyńską – wieloletnim Dyrektorem Hotelu Liburnia w Cieszynie


Jak długo zarządzała Pani Hotelem Liburnia w Cieszynie?

Funkcję tą pełniłam od 2009 r. aż do 2015 r.


Jaki był stan finansów obiektu na przełomie 2012-2013?

Od roku 2013 postępowała narastająca strata na działalności operacyjnej, także zobowiązania spółki Liburnia Hotel (spółka Liburnia Hotel była własnością Biofuturo Trade) wynosiły już blisko dwa miliony złotych.


Czy działalność hotelowo-gastronomiczna była nie rentowna?

Sama działalność operacyjna była rentowna, gdyby porównać rzeczywiste koszty i przychody bilans wychodził na plus, ale spółka Liburnia Hotel ponosiła dodatkowe koszty niezwiązane z działalnością operacyjną, które powodowały ujemny wynik finansowy taki jak: obciążanie przez właściciela, nakazy komornicze, zablokowane konta-co rusz też były zmieniane. Natomiast wcześniej mieliśmy zatrudnione ,, martwe dusze” czyli osoby, które tak naprawdę w hotelu mało co się pojawiały, a co należało do ich obowiązków w ramach spółki Liburnia Hotel tego nie wiem. To wszystko nie było potrzebne do prowadzenia bezpośrednio działalności hotelowo-gastronomicznej i gdyby nie było nieuzasadnionych kosztów z punktu widzenia tej działalności to rentowność z obiektu byłaby na dodatnim poziomie.


Jak przedstawiał się układ właścicielski obiektu hotelowego na przestrzeni lat 2010-2015?

Hotel był własnością spółki Liburnia Hotel spółka z o.o .Ta posiadała swój zarząd ja nigdy nie byłam w zarządzie tej spółki – stąd nie miałam wpływu na decyzję jej zarządu. Zakres moich obowiązków kończył się na zarządzaniu personelem, usługami i w ograniczonym zakresie marketingiem. Wszelkie pozostałe kwestie finansowe i strategiczne podejmował zarząd spółki, ja byłam jedynie o nich informowana, nie miałam wpływu na kształt tych decyzji.
Odnośnie układu właścicielskiego to przedstawiał się on następująco:
do 1 lutego 2013 r. – właścicielem spółki Liburnia Hotel była spółka Blufin, a zarząd jej sprawowały te same osoby, które były w zarządzie spółki Blufin – czyli Dariusz P. i Witold P.
1 lutego 2013 r. – Dariusz P. i Witold P. działając imieniem spółki Blufin, która posiadała 100 % udziałów w kapitale zakładowym spółki Liburnia Hotel sami zrezygnowali z pełnienia funkcji w zarządzie spółki Liburnia Hotel sp. z o.o. i na swoje miejsce powołali Roberta M. który objął funkcję jednoosobowego zarządu w spółce Liburnia Hotel.
Następnie ( po tym jak Robert M. został wybrany na Prezesa Zarządu spółki Liburnia Hotel sp. z o.o.) spółka Blufin sprzedała udziały w spółce Liburnia Hotel – spółce Biofuturo Trade, którą również reprezentował Robert M.


Czy to znaczy, że po tym jak Robert M. stał się de facto zarządem i właścicielem spółki Liburnia Hotel struktura właścicielska powieliła się z tą która de facto była uprzednio tzn. kiedy Dariusz P. i Witold P. byli właścicielami i zarządem tej spółki?

Można powiedzieć, że tak ale nastąpiły znaczne różnice na niekorzyść dla spółki. O ile Dariusz P. i Witold P. nie ingerowali bezpośrednio w działalność operacyjną hotelu a koncentrowali się na zarządzaniu całą spółką, to Robert M. jako Prezes Liburnia Hotel sam bezpośrednio zaczął zarządzać działalnością operacyjną. Zaraz jak na początku lutego 2013 r. Robert M. pojawił się w hotelu- przedstawił się jako partner biznesowy Bartosza Ś., głównego inwestora który to miał przekazać dużą kwotę pieniężną na spłaty oraz inwestycje. Robert M. miał dokonać restrukturyzacji hotelu i zbudowania całej sieci obiektów typu „EKO”. Robert M miał z Ministerstwa ponoć uzyskać środki pomocowe na działalność ekologiczną i w ramach tych środków miała powstać cała sieć obiektów w Cieszynie, Wiśle, Zakopanem, Woli Dębińskiej. W obiektach tych miały odbywać się szkolenia odnośnie zdrowej żywności jak również towary miały być stricte EKO.


Czy Pani w to uwierzyła?

Na początku tak, plany były ambitne. Robert M. chwalił się znajomościami w Warszawie. Były robione projekty przez architekta- zmiany części lobby. Organizował catering dla Premiera Tuska, jak również organizował catering dla ambasady polskiej, gdzie udział brali nasi pracownicy. Przedstawiał się jako człowiek wpływowy mający wiele znajomości w świecie polityki. Jego ojciec Czesław M., który również wizytował obiekt przedstawiał się jako szef polskiej ekologii.


Na czym polegała działalność Roberta M. w hotelu?

Głównie na wyprowadzaniu pieniędzy z kasy hotelu w niewiadomym kierunku, na początku Robert M. jako Prezes spółki Liburnia Hotel ,jako Dyrektor Zarządzający hotelem przekierowywał środki z kart płatniczych do siebie.


Co to oznaczało?

Hotel sprzedawał usługi hotelowe, noclegowe czy też gastronomiczne, klienci z reguły płacili kartami kredytowymi, a pieniądze, które powinny wpłynąć z tytułu tych płatności bezgotówkowych nie trafiały do kasy hotelu, co powodowało gwałtowne zadłużenie obiektu i jego działalności.


Mówiła Pani, że hotel był zadłużony, kiedy w lutym 2013 r. przejął go Robert M.

Tak, to prawda, należy tutaj uzupełnić, że zaraz na początku lutego- po tym jak Robert M. został Prezesem spółki Liburnia Hotel, zaś Bartosz Ś. przejął kontrolę nad spółką Witosa Projekt sp. z o.o. -spółka Witosa Projekt sp. z o.o. udzieliła pożyczki spółce Liburnia Hotel sp.z o.o. z zabezpieczeniem przewłaszczenia na zabezpieczenie obiektu i wtedy właśnie- czyli w pierwszych dniach lutego- w ramach realizacji tej pożyczki – prawdopodobnie w uzgodnieniu doszło do spłaty większości zobowiązań. Pieniądze te były bezpośrednio kierowane do wierzycieli, głównie dostawców produktów i usług dla hotelu i to były jedyne środki które trafiły do działalności operacyjnej hotelu, pozostałe które były już kierowane do spółki Liburnia Hotel, którą zarządzał Robert M. nigdy nie wpłynęły do działalności operacyjnej, co z nimi zrobił Robert M. tego nie wiem.


Jaki miał cel Robert M. zadłużając spółkę Liburnia Hotel?

Wtedy tego nie rozumiałam, dzisiaj mogę powiedzieć że to było celowe, chciał on doprowadzić tą spółkę – jako kolejną do upadłości.


No dobrze, ale gdyby Robert M. doprowadził ją do upadłości to wszystko by stracił.

Okazuje się, że nie, ponieważ to była gra Bartosza Ś. i Roberta M. nakierowana na przejęcie obiektu tak jak na to, żeby spółka Liburnia Hotel upadła i wierzyciele pozostali bez możliwości wyegzekwowania swoich należności , a sam obiekt żeby trafił do spółki Witosa Projekt poprzez realizację umowy przewłaszczenia na zabezpieczenie. W miejsce spółki Liburnia Hotel zarządzanej przez Roberta M. Bartosz Ś. polecił utworzyć spółkę Liburnia Hotel & SPA zarządzaną przez niego. Spółka ta przejęła całą działalność operacyjną hotelu Liburnia i prowadzi ją do dzisiaj.


Czy Pani pracowała w spółce Liburnia Hotel & SPA?

Tak, pracowałam, po tym jak Bartosz Ś. przejął władztwo i zaczął zarządzać hotelem, powrócił układ podobny jak był wcześniej z Witoldem P. i Dariuszem P.
Od czerwca 2014 roku nie miałam wpływu na działania spółki Liburnia Hotel & SPA, ani też nie miałam dostępu do księgowości zarządczej i pozostałej dokumentacji spółki . Sama byłam przerażona tym kiedy po raz kolejny zostały zablokowane konta przez bank WBK i po raz kolejny stałam przed obliczem nie możliwości opłacenia faktur , czy też wypłat pracownikom. Otrzymałam pożyczkę zwrotną zapłaciłam zadłużenia i bieżace wypłaty. Wykonywałam de facto funkcję dyrektora zarządzającego obiektem w Cieszynie, a następnie obiektem w Wiśle,, DW Beskidy”, który również był w posiadaniu spółki Liburnia Hotel & SPA.
Bartosz Ś. wkrótce podjął decyzję , że on sam będzie zarządzał obiektem w Wiśle i polecił mi abym nie interesowała się tym co tam się dzieje.


Czy może Pani coś powiedzieć o mechanizmie przejęcia spółek przez Bartosza Ś. przy udziale Roberta M.?

Teraz analizując wstecz wszystko to co się stało wnioski same się nasuwają:

  • spółka ta prowadziła działalność hotelową, operując na obiekcie hotelowym pod nazwą Liburnia Hotel sp. z o.o. w Cieszynie od lutego 2013,
  • na początku 2013 roku Robert M.- partner biznesowy Bartosza Ś. zostaje prezesem spółki Liburnia Hotel upoważnionym do jednoosobowej reprezentacji spółki,
  • Robert M. rozpoczyna działania zmierzające do upadłości , drenuje kasę ze spółki , poręcza majątkiem spółki swoje prywatne zobowiązania, nie realizuje płatności na rzecz banków, dostawców, nie płaci podatków, ZUS-u,
  • w między czasie Bartosz Ś. powołuje już w czerwcu 2013 spółkę Liburnia Hotel & Spa,
  • spółka Liburnia Hotel na skutek działań Roberta M. jako Prezesa zostaje poddana upadłości likwidacyjnej,
  • spółka Liburnia Hotel & SPA kontrolowana przez Bartosza Ś. przejmuje operacje na budynku hotelowym w Cieszynie przejmując pracowników, know how, bazę danych, itp. upadającej spółki Liburnia Hotel sp. z o.o. wcześniej zarządzanej przez Roberta M.,
  • Liburnia Hotel pod zarządami Roberta M. pozostawiła ponad 120 osób pokrzywdzonych, pracowników- niektórzy w dalszym ciągu nie są w stanie pomimo wyroku sądu wyegzekwować swoich wypracowanych pieniędzy , a także Skarb Państwa.

Podobna sytuacja ma miejsce ze spółkami Biofuturo Trade, Polcioeco i PolBioeco Polska wystarczy spojrzeć na KRS tych spółek, żeby dojść do podobnych wniosków:

  • Robert M. w roku 2012 zostaje Prezesem Spółki Biofuturo Trade z siedzibą w Krakowie upoważnionym do jednoosobowej reprezentacji spółki,
  • Robert M. jako Prezes Biofuturo Trade zaczyna błyskawicznie prowadzić spółkę do upadłości, przestaje prowadzić księgowość spółki, nie odprowadza podatku dochodowego VAT, nie płaci pensji pracownikom, nie spłaca rat kredytów zaciągniętych przez spółkę Biofuturo Trade,
  • w roku 2013 zostaje powołana spółka PolBioEco,
  • spółka Biofuturo Trade na wniosek pracowników zostaje oddana w stan upadłości likwidacyjnej,
  • na syndyka masy upadłości Sąd powołuje Witolda S.,
  • kontrolę nad spółką PolBioEco przejmuje Bartosz Ś.,
  • Bartosz Ś. powołuje kolejną spółkę PolBioEco Polska również w pełni przez siebie kontrolowaną, aby z kolei zatrzeć ślady swojej działalności w ramach sukcesji Biofuturo Trade,
  • obie spółki PolBioEco i PolBioEco Polska działają na tym samym rynku co upadłe Biofturo Trade , wykorzystują tych samych pracowników, dostawców, odbiorców, różni się jedynie szyld,
  • Obecnie jak wynika z KRS spółka PolBioeco jest ona w stanie upadłości.

Dowiedziałam się również, że Bartosz Ś. w czerwcu 2014 r. przeniósł na Roberta M. jedną spółkę reklamową IRR za 2 zł.


Czy Pani jest pewna, że to co Pani wyżej opisała to były celowe i zaplanowane działania Bartosza Ś. i Roberta M.?

Ja nie potrafię jednoznacznie ocenić tych działań, nie posiadam wglądu we wszystkie dokumenty i to co wyżej opisałam jest moim przypuszczeniem. Te wszystkie działania po prostu sklejają mi się w taki obraz. Moim zdaniem mogło tak być, ja tak to odbieram. Nie mogę jednakże jednoznacznie ocenić tej sytuacji.


Dlaczego zgodziła się Pani na pracę w spółce Liburnia Hotel & SPA?

Zależało mi na ludziach, przez te wszystkie lata zżyłam się z załogą to ja przyjmowałam ich do pracy- przeżyliśmy doprawdy bardzo ciężkie chwile / były zobowiązania wobec klientów –podpisane umowy weselne, konferencje, festiwale- nie mieliśmy pieniędzy na pensje dla pracowników, czy też na bieżące zakupy nie mówiąc o stale rosnącym zadłużeniu wobec Energetyki , czy Wodociągów – to był koszmar . Ten hotel to było moje dziecko, ja wyprowadziłam go na prostą, zaczął on pod moim zarządem przynosić dochody, stawał się wiarygodny dla klientów , kontrahentów .Pozycja tych obiektów ciągle rosła. Walczyłam o wynagrodzenie dla załogi głównie z Robertem M., walczyłam o to, aby zespół się nie rozpadł i przetrwał te wszystkie zawirowania. Dla ludzi było obojętne pod jakim szyldem pracują, tak naprawdę czy była to spółka Liburnia Hotel czy Liburnia Hotel & SPA to było obojętne, tak naprawdę wykonywali te same czynności w tym samym obiekcie za te same pieniądze w tych samych relacjach służbowych. Im zależało na obiekcie podobnie jak mnie, chcieli uczciwie pracować i mieć za to godne wynagrodzenie. Nie interesowały ich kombinacje ,, na górze”.


Dlaczego zrezygnowała Pani z pracy menadżera hotelu?

Zostałam zwolniona przez Bartosza Ś. w lutym 2015 r.- zostałam zaskoczona taką decyzją.


Czy powodem zwolnienia był zły wynik finansowy obiektu?

Nie, wręcz przeciwnie, obiekt przynosił coraz większe zyski. Czy w rok po upadłości firmy Hotel Liburnia sp. z o.o. i działalności nowej spółki Liburnia Hotel& SPA jest w stanie firma podnieść się jak feniks z popiołów?? Drugi obiekt DW Beskidy musiał być dofinansowany (dla przykładu: nakazy Straży Pożarnej o dopuszczeniu obiektu do działalności – trudno inwestować nie mając środków na takie przedsięwzięcie). Ja postawiłam się Bartoszowi Ś. nie chciałam uczestniczyć w oddawaniu pieniędzy z bieżącej działalności za faktury na które większego wpływu nie miałam, ani pozwolić sobą manipulować. Jakieś fikcyjne umowy spisywane pomiędzy spółkami Witosa Projekt a Liburnia Hotel & SPA dotyczące odprowadzenia kwoty za wynajem obiektu-ugody, jakieś niejasne rozliczenia itp. to mnie nie interesuje, ja biznes prowadzę w sposób transparentny i uczciwy. Jeżeli coś wydaje mi się podejrzane to wolę w tym nie uczestniczyć.


Wracając do początku, dlaczego Witold P. i Dariusz P. zdecydowali się powołać Roberta M. na stanowisko Prezesa Zarządu spółki Liburnia Hotel?

Od dawna starali się Panowie P. sprzedać Hotel. Nie pytałam dlaczego? Chociaż za namową jednej z osób doradzających znalazł się hotel na portalach nieruchomości w Cieszynie. To spowodowało panikę wśród klientów którzy zaczęli rezygnować z organizowania w Hotelu Liburnia różnego rodzaju imprez – co spowodowało duży spadek obrotów . Robert M. był dla nich wygodny, może i miał pomysł?! zobowiązał się dalej leasingować ich samochody w spółce Liburnia Hotel, wypłacić im zaległe wynagrodzenie z tej spółki jak również spłacać kredyt. Z tego co wiem, w trakcie realizacji umowy zakupu udziałów jeszcze w 2013 r. Robert M. podniósł im cenę o 0,5 mln czyli zobowiązał się zapłacić im więcej, wydawało się to bardzo korzystne dla obu stron. Byłam pełna nadziei ,ze ktoś z sercem i pasją obejmuje ten Hotel jako zarządca – niestety dziś mogę powiedzieć ,ze o zupełnie inną pasję chodziło.

Wywiad z Łukaszem Krzaklewskim

Na stronie www.stop-oszustom-w-biznesie.org pojawia sie nazwisko Łukasza Krzaklewskiego, w artykule z 15-12-2014 r. podnoszono kwestię związaną ze złożeniem przez niego ponoć absurdalnego wniosku o upadłość spółki POL-INOWEX. Postanowiliśmy zapytać samego wnioskodawcę o sytuację POL-INOWEXU i zweryfikowanie informacji na stronie.


Jakie były Pańskie powiązania ze spółką POL-INOWEX?

Łukasz Krzaklewski: Byłem zatrudniony w spółce POL-INOWEX w ramach programu konsorcjum pomiędzy spółką POL-INOWEX a Politechniką Częstochowską w związku z Biogazownia Starogard. Bartosz Ś. oddelegował do pracy również swojego partnera Mariusza M., a środki na nasze wynagrodzenie z tytuły wykonywanej pracy pochodzić miały z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju i zostały przekazane jako środki pomocowe w kwocie 8.372.390 zł. Jednym słowem POL-INOWEX posiadał środki na wypłatę należnego mi wynagrodzenia, a mimo to decyzją Bartosza Ś.- Wiceprezesa Zarządu POL-INOWEX – mto wynagrodzenie nie zostało mi wypłacone, pomimo licznych monitów.


Dlaczego złożył Pan wniosek o upadłość POL-INOWEX w 2014 r.?

Łukasz Krzaklewski: Prawnicy doradzili mi iż złożenie wniosku o upadłość spółki jest jedyną drogą, abym odzyskał należne mi od spółki wynagrodzenie.
Sąd w Lublinie przyznał mi rację i Bartosz Ś. wypłacił mi w 2014 r. zasadniczą część przysługującego mi wynagrodzenia, a ja wówczas wycofałem wniosek o upadłość pomimo, iż całość należnej kwoty nie została mi wypłacona. Ja osobiście liczyłem na to, iż po wycofaniu wniosku zostanie to w pełni uregulowane.


Czy obecnie POL-INOWEX rozliczył się z Panem?

Łukasz Krzaklewski: Tak, ale trwało to blisko 2 lata ostatni przelew dostałem w styczniu 2016 r. w kwocie 5 tys zł.


Dlaczego wypłata wynagrodzenia na rzecz Pana osoby zajęła aż 2 lata, jak Pan myśli?

Łukasz Krzaklewski: Analizując działania Bartosza Ś. nie płacenie rachunków i zobowiązań jest wpisane w jego strategię biznesową. Tak np. z analizy Ksiąg Wieczystych nieruchomości należących do zarządzanej przez niego spółki Witosa Projekt sp. z o.o. spółka ta posiada zobowiązania w kwocie ponad 10 mln. zł.
Co do spółki POL-INOWEX komornik sądowy prowadzi obecnie egzekucję. Sam
Bartosz Ś. widnieje wraz z żoną w Krajowym Rejestrze Dłużników w związku z ciążącym na nim zobowiązaniu w kwocie ok. 1,8 mln zł.


Jak Pan myśli z czego wynika narastające zadłużenie grupy POL-INOWEX i samego Bartosza Ś.?

Łukasz Krzaklewski: Przyznam szczerze, że jest to dla mnie niezrozumiałe, gdyż Bartosz Ś. w artykułach prasowych podkreśla, iż przychód za poprzedni rok dla grupy POL-INOWEX stanowił 65 mln zł., jeśli to prawda to ta grupa i sam Bartosz Ś. powinien spłacić swoje wszystkie zobowiązania, no chyba że nie spłacanie zobowiązań nie jest związane z brakiem pieniędzy ale związane jest z ,, strategią biznesową” Bartosza Ś, który w ten sposób prowadzi interesy swoje i zarządzanych przez siebie spółek..Może nie płaci zobowiązań z założenia i dopiero jak prawnie zostanie do tego zmuszony to takie zobowiązania spłaca.


Jaki to zysk dla Bartosza Ś. i spółek dla niego zarządzanych?

Łukasz Krzaklewski: Trudno mi jednoznacznie określić te powody, być może Bartosz Ś. obraca gotówką co przynosi mu dochody wyższe niż ewentualne odsetki od przeterminowanych zobowiązań i to stanowi jego zysk dodatkowy.


A dlaczego Pana zdaniem powstała ,, burza” po złożeniu przez Pana wniosku o upadłość POL-INOWEX?

Łukasz Krzaklewski:Tego nie rozumiem również, wobec innej spółki zarządzanej przez Bartosza Ś. – to jest Witosa Projekt sp. z o.o. jest procedowany wniosek o upadłość od blisko 2 lat przez Sąd Upadłościowy w Bielsku Białej . Spółka posiada Tymczasowego Nadzorcę Sądowego – Pana Tomasza R. A
Pan Bartosz Ś. przechodzi do porządku dziennego odnośnie procedowanej upadłości Witosa nie wywołując burzy medialnej jak gdyby nie interesując sie tą sprawą a jak taki wniosek dotyczył POL-INOWEX to szum był wielki i to tylko po to aby POL-INOWEX uniknął wypłaty pensji pracownikom.


Czy był Pan w jakikolwiek sposób zastraszany w związku z wniesieniem wniosku o upadłość?

Łukasz Krzaklewski:Tak zarówno ja, jak i mój ojciec czy inne osoby z mojej rodziny były zastraszane- była wywierana presja oraz różnego rodzaju inne nieetyczne działania.
Pod moim adresem publikowane są różne oszczerstw, ja do tej pory nie reagowałem na to gdyż obawiałem się o swoje zdrowie i swojej rodziny.


Na czym polegała inwestycja spółki Biogazownia Starogard?

Łukasz Krzaklewski:Spółka Biogazownia Starogard prowadziła inwestycję celową w postaci biogazowni w Starogardzie Gdańskim. Spółka posiadała w tym zakresie:

  • pełny projekt budowlany inwestycji wraz z prawomocnym pozwoleniem na budowę,
  • zapewniony teren pod budowę na podstawie umowy dzierżawy z POLPHARMĄ S.A., czynsz dzierżawny w wysokości 40.359,00 zł, Należy zaznaczyć, że Umowa czynszowa skonstruowana była w taki sposób, że gdy spółka zacznie neutralizować odpad po lekowy to koszt tej neutralizacji będzie się bilansować z czynszem od POLPHARMA S.A. i po wzajemnych potrąceniach ze strony POLPHARMA za czynsz oraz Biogazownii Starogard za neutralizację, to bilans wyniesie „0”,
  • przyznane dofinansowanie na kwotę ok. 4 650 000 zł z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej,
  • przyznane w ramach konsorcjum z Politechniką Częstochowską dofinansowanie z Narodowego Centrum Badań w Warszawie kwocie 8.372.390 zł,

Warunkiem uruchomienia przyznanego dofinansowania z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, a także dofinansowania z Narodowego Centrum Badań w Warszawie miało być poręczenie POL-INOWEX.


I co stało sie później?

Łukasz Krzaklewski: Bartosz Ś. swoimi działaniami takimi jak:

  • odmową udzielenia poręczenia dla dotacji z NFOŚ doprowadził do utraty dofinansowania z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz dofinansowania z Narodowego Centrum Badań w Warszawie,
  • opóźniając rozpoczęcie inwestycji od stycznia 2013 r. do dnia dzisiejszego doprowadził do powstania szkody w postaci należności za czynsz miesięczny na ok. 1.000.000 000 zł
    złotych.

Łączne szkody i utracone korzyści dla spółki z tego tytułu to kwota ok. 14.000.000,00 złotych

Z uwagi na narosłe zobowiązania powstałe w wyniku nie rozpoczęcia inwestycji spółka Biogazownia Starogard sp. z o.o. jest obecnie na skraju bankructwa.

Jak Pan ocenia skutki działania Bartosza Ś. w związku z tą inwestycją?

Łukasz Krzaklewski: Najbardziej przykre jest to, iż Polska miała szansę wypracować własną technologię biogazowni i produkcji energii ze źródeł odnawialnych konkurencyjnej dla niemieckiej, a dzięki działaniom Bartosza Ś projekt ten został zniszczony i Polska będzie musiała płacić Niemcom za ich technologię. Straty te są nie tylko po stronie Biogazowni Starogard ale są odczuwalne dla tez i społeczne. Mnóstwo ludzi straciło pracę a POLSKA innowacyjną technologię.

Odpowiedź na : Historia pewnej kamienicy w Krakowie

W związku z pojawieniem się artykułu na stronie http://stop-oszustom-w-biznesie.org/ w dniu 24 lutego 2016 r. wyjaśnić należy co następuje:

Panie Ewa i Magda wynajęły od Pana Aleksandra W. budynek przy ul. Barskiej w Krakowie i zorganizowały w nim hotel. Nie płacą czynszu, obiekt został zniszczony a właścicielowi Aleksandrowi W. zabroniły wejścia na teren budynku. Nade wszystko zignorowały zalecenia Straży Pożarnej odnośnie bezpieczeństwa, związane z wykonaniem instalacji hydrantowej w budynku. Gdy właściciel Aleksander W. w trosce o zdrowie i życie osób przebywających w budynku wysłał firmę aby wykonała instalacje hydrantową i inne zalecenia Straży Pożarnej, to Panie Ewa i Magda nie wpuściły pracowników na tern budynku. 85 – letni ( osiemdziesiąt pięć lat) Właściciel Aleksander W. tak bardzo denerwował się bezprawnym postępowaniem Pań Ewy i Magdy, że dostał udaru.

Umowa najmu budynku – będącego własnością Aleksandra W.- mojego klienta, przewidywała w §7 możliwość wcześniejszego jej rozwiązania w sytuacji zaistnienia zniszczeń substancji budynku. Przeprowadzona wizja właściciela z udziałem biegłego z zakresu budownictwa i osoby trzeciej potwierdziła istnienie postępujących zniszczeń w poszczególnych lokalach.

palecDowód: Opinia Biegłego

Na tej podstawie właściciel zadecydował o wypowiedzeniu umowy najmu budynku oznaczonej na dzień 31 lipca 2015 r. Z uwagi na fakt, że najemczynie w towarzystwie swojej pełnomocnik oraz grupy ochroniarskiej kategorycznie odmówiły wydania obiektu właścicielowi, wcześniej nie wpuszczając na teren obiektu właściciela i towarzyszących mu osób, właściciel zdecydował o wystąpieniu przeciwko najemczyniom na drogę sądową z pozwem o eksmisję jak również z pozwem o zapłatę za dokonane zniszczenia wycenione przez biegłego , a także z pozwem o zapłatę kwoty zaległych należności czynszowych.

palecDowód: Nieprawomocny nakaz zapłaty obciążający najemczynie

Mamy tutaj do czynienia z sytuacją, gdzie osoba 85- letnia wynajmuje swoją własność młodym kobietom prowadzącym działalność – hostel, a one nie tylko nie płacą czynszu w pełnej wysokości, ale też doprowadzają do powstania zniszczeń w budynku, a właściciela nie wpuszczają na teren obiektu- wynajmując grupę ochroniarską, która fizycznie nie dopuszcza do tego, aby właściciel mógł wejść na teren swojej nieruchomości. Zachowania tych młodych kobiet doprowadzają do ciężkiej choroby właściciela. Właściciel będąc bezradny zleca prowadzenie mi sprawy zarówno o eksmisję jak i o zapłatę. Z etycznego punktu widzenia zachowanie najemczyń , które wykorzystują nieporadność starszego człowieka powodując u niego stres, co w konsekwencji prowadzi do utraty zdrowia- należy ocenić negatywnie.
Jedynym argumentem który ma rzekomo uzasadnić naganne zachowania najemczyń jest powołanie się na kierowanie korespondencji na zły adres co jest tylko i wyłącznie próbą uniknięcia odpowiedzialności materialnej najemczyń za niedopłacone czynsze jak również za odszkodowanie za zniszczenia, a to z uwagi na wyraźne zapisy w umowie (§10 umowy najmu) o tym, iż wszelka korespondencja ma być kierowana pod wskazany adres, zaś w miejscu prowadzenia działalności- czyli w hostelu, jak wskazano czynione były problemy z dostępem do obiektu i najemczynie nie przyjmowały w obiekcie korespondencji od właściciela Gdyby najemczynie chciały zmienić adres do korespondencji, to powinny poinformować stronę właściciela o zmianie adresu, do czego zresztą były wzywane, a czego do dnia dzisiejszego nie dokonały.
Nietrafny jest również zarzut o nieuiszczeniu opłaty sądowej, gdyż wszystkie opłaty zostały przez Powoda- właściciela nieruchomości opłacone, gdybym jako pełnomocnik Powoda takich opłat nie dokonał pozwy zostałyby odrzucone.

REASUMUJĄC:

Artykuł odnośnie hostelu z dnia 24 lutego 2016 r. jest kolejną próbą manipulowania faktami, jako ,,poszkodowanych” próbuje się uznać osoby które łamią prawo, nie płacąc zobowiązań, doprowadzają do zniszczenia mienia, ograniczają właścicielowi dostęp do jego własności. Jest to stała praktyka występująca na stronie http://stop-oszustom-w-biznesie.org/, gdzie osoby które dopuszczają się różnego rodzaju czynów nagannych próbują manipulując faktami i je przekręcając ,, odwrócić kota do góry ogonem” aby w opinii publicznej przedstawiać się jako rzekomo pokrzywdzone osoby.

Tak jak to miało miejsce z prawomocnie skazanym Mariuszem M. za oszustwa, przywłaszczenia i inne przestępstwa pospolite. Tak jak rzekomo pokrzywdzony jest prezes Bartosz Ś., który na swoją rzecz w sposób podstępny uzyskał nakaz zapłaty na kwotę 50 000 000 zł. od spółki United Properties and Construction Polska S.A. w związku z procesem przekształceniowym spółki POl-INOWEX, a teraz jak twierdzi jest osobą rzekomo pokrzywdzoną.

palecDowód: nakaz zapłaty

Ja życzę każdemu , aby tak został ,,pokrzywdzony”, żeby w wyniku tego pokrzywdzenia przysługiwało mu 50 000 000 zł. Na stronie opisuje się, iż ja i inne osoby nie posiadają żadnej wiarygodności, co jest oczywistą nieprawdą.
Wszystko o czym ja piszę znajduje pokrycie w dowodach z dokumentów: wyrokach Sądów itp., a przeciwko tym wszystkim wyrokom, postanowieniom są stawiane insynuacje i pomówienia, słowa które nie znajdują żadnego odzwierciedlenia w dokumentach ani stanie faktycznym.
W powitaniu, które zawarłem zakładając stronę zaznaczyłem iż jest to odpowiedź a nie żadna strona konkurencyjna, co wyklucza kwestię plagiatu. Te wszystkie nieprawdziwe informacje mają docelowo za zadanie kształtowanie opinii publicznej oraz wprowadzenie w błąd organów ścigania po to, aby faktyczni sprawcy uniknęli odpowiedzialności. Nie można w żaden sposób biznesowy, prawny, etyczny, czy jakikolwiek inny wytłumaczyć sytuacji, w której grupa prezesa Bartosza Ś. przejmuje kontrolę nad spółką, przejmuje jej cały majątek, dodatkowo obciąża spółkę kwotą 50 000 000 zł. na rzecz Bartosza Ś., a następnie publicznie rozgłasza informację, iż została oszukana. Retorycznym pozostaje pytanie, na czym polegać ma to oszustwo? Co można powiedzieć o prezesie Bartoszu Ś., który na swojego głównego partnera powołuje skazanego Mariusza M. , przeprowadzane są ze skazanym Mariuszem M. wywiady na stronie http://stop-oszustom-w-biznesie.org/ , w tym samym czasie, gdy Mariusz M. zostaje skazany za oszustwa, inne przestępstwa pospolite popełnione przeciwko osobom, które właśnie na stronie http://stop-oszustom-w-biznesie.org/ pokazywane są jako rzekomi sprawcy. – To jest właśnie ,, obracanie kota ogonem”, gdzie faktyczni sprawcy próbują przedstawić się jako pokrzywdzeni. Nadmienić należy iż ten Mariusz M. wraz z prezesem Bartoszem Ś. są współoskarżonymi w sprawie przed Sądem Rejonowym dla Krakowa Śródmieścia Wydział Karny.

WYWIAD Z Dr INŻ LEOPOLPDEM RUTOWICZEM

W związku z publikowaniem przez Mariusza Machnika wywiadu udzielonego prawdopodobnie Panu Bartoszowi Ś. chcę odnieść się do zawartych tam kłamliwych treści.

W jakich okolicznościach poznał Pan Mariusza Machnika?

Mariusza Machnika poznałem na przełomie 2009/2010 r. w Radomsku, przedstawił się jako działacz PSL, prawnik, osoba, która chciała zorganizować gospodarstwo agroturystyczne w Gosławicach.
Mariusz Machnik zamieszkiwał w Gosławicach, jak się później okazało w nieruchomości należącej do Pana Zbigniewa Harasia. Mówił on, że ta nieruchomość jest jego własnością, a zakupił ją poprzez umowę powierniczą zawartą z Panem Zbigniewem Harasiem, gdyż posiadał problemy z Urzędem Skarbowym w związku z prowadzeniem działalności handlu paliwami. Jak się później okazało Mariusz Machnik brał udział w aferze paliwowej i nieprawdą było, iż zakupił nieruchomość w Gosławicach powierniczo poprzez osobę Pana Zbigniewa Harasia, to Pan Haraś zakupił nieruchomość na własną rzecz, a Mariusz Machnik bezumownie zamieszkiwał nic nie płacąc Panu Harasiowi. Nadto zużywał on energię elektryczną, za którą musiał płacić Pan Zbigniew Haraś. Mariusz Machnik jest zobowiązany wobec Pana Zbigniewa Harasia do zapłaty łącznej kwoty wraz z odsetkami ok. 350 000 zł.

Dowód: prawomocny wyrok Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim

Czy to prawda że Mariusz Machnik oszukał Pana, Pana Zbigniewa Harasia i inne osoby?

Tak to prawda oszukał chyba wszystkie osoby jakie spotkał na swojej drodze. Zrobił to w sposób perfidny, opowiada wszystkim o rzekomej chorobie swojej żony, swoich dzieci i na ten cel wyłudza środki finansowe, oferuje różnego rodzaju interesy, nieruchomości do zakupu i na konto tego zakupu pobiera pieniądze od potencjalnych klientów, a do transakcji zakupu nigdy nie dochodzi.

Dowód: postanowienie Sądu Rejonowego w Radomsku

Jak doszło do współpracy Pana z Mariuszem Machnikiem?

Na przełomie 2009/2010 r. Mariusz Machnik namówił mnie do zakupu nieruchomości w Gosławicach a w konsekwencji również do tego abym udzielił mu pełnomocnictwa do zakupu kolejnych maszyn, urządzeń. Mówił, że jest on na miejscu i ma on bezpośredni kontakt z sprzedającymi i tak będzie lepiej, my z żoną udzieliliśmy mu takiego pełnomocnictwa a on to wykorzystał wziął od nas pieniądze na zakup działek a działek tych nie kupił, zaś pieniądze przywłaszczył, Mariusz Machnik to zawodowy oszust i złodziej, gdy odwołaliśmy mu pełnomocnictwo i przyjechaliśmy na miejsce do swojego domu do Gosławic, on na nas napadł musieliśmy udać się na Policję i prosić o ochronę. Mariusz Machnik chciał nas zastraszyć abyśmy nie składali zawiadomienia o jego oszustwach. My udaliśmy się do Prokuratury i na Policję w Radomsku i w Myślenicach, tam dowiedzieliśmy się że jest cała lista osób oszukanych przez Mariusza Machnika.

W jaki sposób Mariusz Machnik Pana oszukiwał?

Dowiedzieliśmy się iż jest to osoba która nigdzie nie pracuje, a z procesu oszukańczego uczynił on sobie sposób na życie. Ofiarą jego oszustw padło w Radomsku kilkadziesiąt osób. Wyłudzał on pieniądze na rzekomo chorą żonę i dzieci itd. Ja powierzyłem mu pieniądze, aby pomóc tym rzekomo chorym dzieciom pozwoliłem Mariuszowi Machnikowi zamieszkiwać w moim domu w Gosławicach dałem mu pieniądze na remont tego domu, aby im się lepiej mieszkało, z wydatków na remont on nigdy się nie rozliczył, pieniądze przywłaszczył, Mariusz Machnik powiedział że zorganizuje gospodarstwo agroturystyczne i potrzebuje pieniądze na maszyny ja te pieniądze mu dałem, Machnik przywiózł mi rachunki i umowy kupna -sprzedaży różnych maszyn. Gdy wielokrotnie przyjeżdżałem aby oglądnąć te maszyny to Mariusz Machnik twierdził, że akurat dał je do naprawy, innym razem że pozostawił w garażu u kolegi, który wyjechał za granicę. I tak zwodził mnie przez wiele miesięcy. W końcu gdy udałem się w tej sprawie na Policję, organy ścigania ustaliły iż rachunki i umowy są fałszywe, Mariusz Machnik sfałszował rachunki wziął ode mnie pieniądze, a maszyn nigdy nie zakupił. Za swoje oszustwa Mariusz Machnik został prawomocnie skazany wyrokiem Sądu Rejonowego w Myślenicach na karę 18 miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności, obecnie oczekuje on na odbycie kary.

Dowód: wyrok Sądu Rejonowego w Myślenicach.

Jakiego typu przestępstw dokonywał Mariusz Machnik?

Mariusz Machnik dopuszcza się głównie przestępstw oszustwa, kradzieży i przywłaszczenia. Kieruje on również groźby pod adresem osób, które upominają się o swoje. Jak również powołuje się on na wpływy. Mojej osobie ukradł m.in koła do mojego samochodu Chevrolet CAPTIVA który mu pożyczyłem po to aby mógł dowozić chore dziecko do szpitala. Mariusz Machnik wykorzystał rzekomą chorobę dziecka po to aby wyłudzić nowy samochód który użytkował blisko rok. Samochód po wielu monitach udało sie odzyskać, niestety został on nieco zniszczony, zaś kół zimowych Mariusz Machnik nigdy już nie oddał. Sytuacja powtórzyła się tak jak z maszynami, ilekroć przyjeżdżałem ja, mój syn czy inne osoby które prosiłem o odbiór kół Mariusz Machnik twierdził że zawiózł je do zakładu wulkanizacji i tak wszystkich zwodził. W wyniku śledztwa organy ścigania ustaliły iż Mariusz Machnik ukradł te koła i sprzedał. Nigdy już ich nie odzyskałem.

W jaki sposób Mariusz Machnik nie płaci za energię elektryczną?

Na moje nazwisko Mariusz Machnik eksploatował energię elektryczną i za nią nie płacił, on ją zużywał gdyż mieszkał w moim domu gdzie licznik był na mnie, za rachunki on nie płacił i ja musiałem regulować wszystkie należności za niego. Gdy licznik zmieniłem na przedpłatowy i wydawało się że Mariusz Machnik nie będzie mógł korzystać z energii na mój rachunek to jednak znalazł on sposób. Okazuje się bowiem, że podszywając się pod moją osobę (a było to dla niego proste gdyż znał moja osobę) zamawiał korzystając z infolinii dostawę prądu w kredycie co umożliwia regulamin licznika przedpłatowego i tak robił co kilka dni i znowu ja musiałem regulować te rachunki gdyż zamawiając prąd Mariusz Machnik przedstawiał się moimi danymi, sprawa również trafiła na Policję. Mariusz Machnik winien jest mi kilkaset tysięcy złotych. Panu Harasiowi z Radomska ponad pół miliona i dziesiątkom innych osób, na siebie nic nie miał, działalność otworzył na swoją żonę, zaś on jest tam tylko pełnomocnikiem.

Jakie są Pańskie relacje z synem Wojciechem?

Moje stosunki z synem Wojciechem były są i będą poprawne. Dopóki Wojciech Rutowicz posiadał pełnomocnictwo do zakupu nieruchomości to te nieruchomości były kupowane i rozliczane. Wojciech chciał również pomóc Machnikowi gdyż uwierzył w jego kłamstwa o chorobie dzieci i żony i zlitował się nad nim. Mariusz Machnik starał się skłócić mnie razem z synem, namawiał mnie, abym nie kupował prezentów dla wnuków itp. To bardzo perfidny i przebiegły człowiek.

Z jakimi osobami współpracuje Mariusz Machnik?

Mariusz Machnik wielokrotnie chwalił się iż współpracuje z Bartoszem Ś. i ze spółką POL-INOWEX. Mówił także że zna Roberta M., mówił również o spółce EQUITY PL sp. z o.o.

Czy przeciwko Mariuszowi Machnikowi prowadzone były egzekucje?

Komornik wielokrotnie umarzał egzekucje prowadzone przeciwko Machnikowi ponieważ nie znajdował żadnych źródeł zaspokajania wierzycieli. Sam Mariusz Machnik prowadzi wystawne życie, ma luksusowy samochód i wszędzie chwali się iż jest m.in przedstawicielem Pana Bartosza Ś. i pełnomocnikiem spółki POL-INOWEX. Mariusz Machnik przedstawia się też jako pełnomocnik innych spółek o czym opowiem przy kolejnej okazji.

Jak można wrogo przejąć spółkę zmieniając skład Rady Nadzorczej?

W przypadku spółek kapitałowych, które posiadają Radę Nadzorczą często jest tak, że do kompetencji Rady Nadzorczej należy wybór członków Zarządu, w takim przypadku za plecami Zarządu spółki (bez wiedzy i zgody większościowego akcjonariusza) wystarczy odwołać Radę Nadzorczą i powołać nową. Z kolei nowa Rada Nadzorcza odwoła istniejący zarząd spółki i powoła w to miejsce nowy. Zanim akcjonariusze odzyskają spółkę (czyli odwołają Radę Nadzorczą) minie co najmniej miesiąc, gdyż trzeba zwołać formalnie zgromadzenie akcjonariuszy, a w tym czasie wrogo działająca Rada Nadzorcza i Zarząd może pozbawić spółkę całego majątku.

Zagrożenie:

Takie działania zagrożone są karą do 5 lat pozbawienia wolności w związku z wypełnieniem znamion z art. 296 kk

CZY PRZYKŁADEM TAKIEGO DZIAŁANIA BYŁY NASTĘPUJĄCE ZDARZENIA?

Dnia 2 czerwca 2014 r. bezprawnie i bez zgody zarządu została odwołana Rada Nadzorcza spółki United Properties and Construction Polska S.A. i w miejsce Rady Nadzorczej zostały powołane nowe osoby: Bartosz Ś. – jako Przewodniczący Rady Nadzorczej, Magdalena Mulak jako członek Rady Nadzorczej, Agnieszka Ś.- jako członek Rady Nadzorczej. Nowo powołana Rada Nadzorcza odwołała dotychczasowego Prezesa Zarządu i powołała na to miejsce Piotra M. Zanim akcjonariuszowi udało się odwołać bezprawnie powołaną Radę Nadzorczą minął miesiąc, w tym czasie spółka United Properties and Construction Polska S.A. została bezprawnie pozbawiona całego majątku.
Dowód na bezprawność tych czynów stanowią wyroki Sądu Okręgowego w Krakowie: a to:

  • wyrok Sądu Okręgowego w Krakowie do sygn. akt IX GC 589/14,
  • wyrok Sądu Okręgowego w Krakowie do sygn. akt IX GC 590/14,
  • wyrok Sądu Okręgowego w Krakowie do sygn. akt IX GC 211/15.

W tej sytuacji mogą nasuwać się następujące pytania:

  • Czy Bartosz Ś. w czerwcu 2014 r. kierując działaniem bliskich mu osób ze swojej rodziny wrogo przejął spółkę United Properties and Construction Polska S.A.?
  • Czy kontrolę nad spółką Bartosz Ś. posiadał przez miesiąc tj. od 2 czerwca 2014 r. do 3 lipca 2014?
  • Czy Bartosz Ś. w tym czasie pozbawił spółkę United Properties and Construction Polska S.A. całego majątku?
  • Czy cały majątek spółki United Properties and Construction Polska S.A. trafił do majątku prywatnego Bartosza Ś.?

Kolejny sposób wrogiego przejęcia spółki…

Kolejnym sposobem wrogiego przejęcia spółki może być sprzedaż udziałów w tej spółce za „symboliczną” złotówkę. Słowo sprzedaż w tym przypadku oznacza jedynie formę przeniesienia własności pod którą podszywają się strony podpisujące umowę, bowiem w rzeczywistości taka transakcja jest niczym innym jak umową darowizny zarówno w rozumieniu prawa cywilnego, jak i podatkowego.
Ale z uwagi na fakt, że gdyby strony zawierające taką umowę nazwałyby tą umowę umową darowizny, a nie-umową sprzedaży, to wtedy strona kupująca byłaby obciążona podatkiem od spadków i darowizn, co byłoby niekorzystne dla niej podatkowo. Strona zaś sprzedająca, jeżeli byłaby spółką prawa handlowego, musiałaby uzyskać szczególne zgody Walnego Zgromadzenia Wspólników na wykonanie takiej darowizny na rzecz osoby trzeciej. W takim przypadku, aby uniknąć odprowadzenia należnych podatków, strony zawierają fikcyjną umowę sprzedaży, w której deklarują symboliczną kwotę jako wartość udziałów. Przestępstwo to może być również przestępstwem bazowym w związku z praniem brudnych pieniędzy.

Zagrożenie:

Działanie zagrożone jest karą do 5 lat pozbawienia wolności w związku z wypełnieniem znamion z art. 296 kk

Czy przykładem takiego działania były następujące zdarzenia?

  1. transakcja sprzedaży udziałów w spółce Instytut Rozwoju Reklamy sp. z o.o., należących do spółki United Properties and Construction Polska S.A. Sprzedającym w tej transakcji była spółka United Properties and Construction Polska S.A, ostatecznym beneficjentem tych udziałów był Robert M., który to również objął stanowisko Prezesa Zarządu w spółce Instytut Rozwoju Reklamy sp. z o.o. Wartość udziałów przez stronę została ustalona w umowie na kwotę 2 zł. Spółka United Properties and Construction Polska S.A. podczas tej transakcji reprezentowana była przez Prezesa Zarządu -Piotra M. oraz przez Przewodniczącego Rady Nadzorczej- Bartosza Ś. Transakcja ta miała miejsce w czerwcu 2014 r.
  2. W tej sytuacji mogą nasuwać się następujące pytania:

    • Czy Bartosz Ś. działając imieniem spółki United Properties and Construction Polska S.A. ustalił wartość udziałów w spółce Instytut Rozwoju Reklamy sp. z o.o. na kwotę 2 złotych?
    • Czy Bartosz Ś. doprowadził do sprzedaży udziałów w spółce Instytut Rozwoju Reklamy na rzecz Roberta M. za kwotę 2 zł.
    • Czy prawdą jest, że spółka United Properties and Construction Polska S.A. przeniosła udziały na rzecz Roberta M. nie otrzymując ani złotówki, nawet tych 2 zł?
    • Czy Robert M. działając wspólnie i w porozumieniu z Bartoszem Ś. stał się właścicielem i Prezesem spółki Instytut Rozwoju Reklamy sp. z o.o. za kwotę 2 zł.?
  3. Innym przykładem może być transakcja sprzedaży udziałów w spółce CHOCOLAD sp. z o.o., należących do spółki United Properties and Construction Polska S.A. Sprzedającym w tej transakcji była spółka United Properties and Construction Polska S.A. Wartość udziałów wyceniono w umowie sprzedaży na kwotę 500 zł. Spółka United Properties and Construction Polska S.A. podczas tej transakcji reprezentowana była przez Prezesa Zarządu -Piotra M. oraz przez Przewodniczącego Rady Nadzorczej- Bartosza Ś. Transakcja ta miała miejsce w czerwcu 2014 r.

Jak pozbyć się długu spółki?

Zarząd wierzyciela może oświadczyć, iż zwalnia dłużnika z długu na mocy art. 508 kc. nie oczekując niczego w zamian.

Zagrożenie:

Tego typu działania zagrożone są karą do 5 lat pozbawienia wolności w związku z wypełnieniem znamion z art. 296 kk

CZY PRZYKŁADEM TAKIEGO DZIAŁANIA BYŁY NASTĘPUJĄCE ZDARZENIA:

W czerwcu 2014 r. zarządy spółek Witosa Projekt sp. z o.o. (Prezes Bartosz Ś.), zarząd spółki Pol-Inowex (członek zarządu Bartosz Ś.) oraz zarząd spółki United Properties and Construction Polska S.A., w której bezprawnie funkcję Prezesa pełnił Piotr M.-oraz Rada Nadzorcza spółki United Properties and Construction Polska S.A., w której bezprawnie funkcję Prezesa Rady Nadzorczej pełnił Bartosz Ś.) zwolnili dłużnika spółkę Pol-Inowex z długu nie przekazując w zamian za to ani złotówki wierzycielowi spółce United Properties and Construction Polska S.A.
Dowodem na bezprawny charakter tych działań są następujące postanowienia Sądów:

  • postanowienie z dnia 12 czerwca 2015 r. do sygn. akt I C 1559/14 wydane przez Sąd Okręgowy w Krakowie w sprawie zabezpieczenia roszczenia,
  • postanowienie z dnia 12 października 2015 r. do sygn. akt I C 1559/14 wydane przez Sąd Okręgowy w Krakowie (rozszerzenie zabezpieczenia),
  • postanowienie z dnia 16 listopada 2015 r. do sygn. akt I ACz 1823/15 wydane przez Sąd Apelacyjny w Krakowie

W tej sytuacji mogą nasuwać się następujące pytania:

  • Czy prawdą jest że Bartosz Ś. członek zarządu Pol-Inowex doprowadził do zwolnienia spółki Pol-Inowex z długu?
  • Czy Bartosz Ś. reprezentował bezpośrednio i pośrednio trzy strony transakcji: ze strony spółki United Properties and Construction Polska S.A. pełniąc bezprawnie funkcję Prezesa Rady Nadzorczej, zaś ze strony Pol-Inowex pełniąc funkcję członka Zarządu, ze strony spółki Witosa Projekt sp. z o.o. – pełniąc funkcję członka zarządu?
  • Czy Bartosz Ś. sam zaplanował i nadzorował wykonanie tych wszystkich bezprawnych transakcji?
  • Czy aby Bartosz Ś. de facto reprezentując wszystkie trzy strony biorące udział w powyższej transakcji w konsekwencji zawierał umowy sam ze sobą pod szyldem spółek United Properties and Construction Polska S.A., Pol-Inowex, Witosa Projekt sp. z o.o.?

W jaki sposób można bez podatku nie wydatkując ani złotówki zwiększyć majątek kilkanaście razy?

Mając kontrolę nad wrogo przejętą spółką można umorzyć należące do spółki akcje bez wynagrodzenia i doprowadzić do emisji nowych akcji kierując je do nowo powstałej wybranej przez sprawcę spółki. W ten sposób dotychczasowy akcjonariusz traci swoje akcje bez wynagrodzenia, a kontrolę nad spółką przejmuje nowy akcjonariusz, który objął nową serię.

Zagrożenie:

Działanie takie zagrożone jest karą pozbawienia wolności do 5 lat w związku z wypełnieniem znamion z art. 296 kk.

CZY PRZYKŁADEM TAKIEGO DZIAŁANIA BYŁY NASTĘPUJĄCE ZDARZENIA?

W czerwcu 2014 r. Bartosz Ś. poprzez działania swojej najbliższej rodziny, którą nieformalnie powołał do Rady Nadzorczej spółki United Properties and Construction Polska S.A. i która to powołała nowy Zarząd spółki United Properties and Construction Polska S.A. , doprowadził do podjęcia sprzecznej z prawem uchwały o umorzeniu akcji serii A (bez żadnego wynagrodzenia) i w konsekwencji emisji akcji serii B, która to została skierowana do objęcia przez nowo powstałą w tym celu spółkę – Świderek Innowacje.

O bezprawności tych działań świadczą następujące postanowienia Sądów:

  • wyrok Sądu Okręgowego w Krakowie do sygn. akt IX GC 589/14,
  • wyrok Sądu Okręgowego w Krakowie do sygn. akt IX GC 590/14,
  • wyrok Sądu Okręgowego w Krakowie do sygn. akt IX GC 211/15,
  • wyrok Sądu Okręgowego w Lublinie do sygn. akt IX GC 385/14.

W tej sytuacji mogą nasuwać się następujące pytania:

  • Czy prawdą jest, iż Bartosz Ś.- członek zarządu Pol-Inowex umorzył akcje serii A bez wynagrodzenia, nakazując emisję akcji serii B do nowo powstałej swojej spółki?
  • Czy Bartosz Ś.- członek zarządu Pol-Inowex powołał jednoosobową spółkę pod firmą Świderek Innowacje sp. z o.o. w organizacji z siedzibą w Lublinie, w której objął 100% udziałów o kapitale 5000 zł. ?
  • Czy działania Bartosza Ś. miały na celu przejęcie całej grupy kapitałowej spółki United Properties and Construction Polska S.A. pod kontrolą spółki Świderek Innowacje?
  • Czy działania Bartosza Ś. w okresie 9-13 czerwca 2014 r. doprowadziły do przetransferowania całego majątku spółki United Properties and Construction Polska S.A. do majątku prywatnego Bartosza Ś. poprzez jednoosobową spółkę Świderek Innowacje sp. z o.o. spółka w organizacji?

  • Czy z tytułów przejęcia majątku pokazanego na diagramie Bartosz Ś. uniknął opodatkowania?
  • Czy spółka Bartosza Ś. -Świderek Innowacje sp. z o.o. nie odprowadziła ani złotówki podatku w związku z przychodem jakim było przejęcie całej struktury kapitałowej spółki United Properties and Construction Polska S.A.?

W jaki sposób dokonać zakupu nieruchomości bez uiszczenia zapłaty?

Kupujemy daną nieruchomość umową notarialną przenoszącą własność ze sprzedającego na kupującego w dniu podpisania umowy. W umowie tej ustalamy termin płatności za nieruchomość np. na 30 dni od dnia podpisania umowy. W ciągu tych 30 dni po podpisaniu aktu notarialnego znajdujemy osobę, która przed tym samym notariuszem (w tajemnicy przed sprzedającym) powołując się na rzekome pełnomocnictwo od sprzedającego, oświadczy, iż kwituje za sprzedającego pobranie całej ceny sprzedaży. W tej sytuacji kupujący posiada dokument, iż jest właścicielem nieruchomości oraz że za nią zapłacił, mimo, że do sprzedającego nie trafiła ani złotówka. Sprzedający o tym, że w jego imieniu przyjęcie ceny sprzedaży pokwitowała osoba trzecia (i to przed notariuszem) dowiaduje się post factum. Kupujący zasłania się „dobrą wiarą” i posiada nieruchomość nie płacąc za nią.

Zagrożenie:

Działanie takie zagrożone jest karą pozbawienia wolności do lat 8 gdyż wypełnia znamiona z art. 286 kk. i art. 284 k.k.

CZY PRZYKŁADEM TAKIEGO DZIAŁANIA BYŁY NASTĘPUJĄCE ZDARZENIA?

Dnia 17 czerwca 2014 r. przed notariuszem w Lublinie doszło do sporządzenia umowy sprzedaży nieruchomości w formie aktu notarialnego (Repertorium A Nr 4958/2014) Stroną kupującą był Bartosz Ś. wraz z żoną, natomiast sprzedającym – Magdalena M. (siostra Bartosza Ś.) działająca w imieniu spółki United Properties and Construction Polska S.A. Ceną, którą strony ustaliły w umowie wynosiła 1.895.850,41 zł. Termin płatności – strony ustaliły zaś na dzień 30 czerwca 2014 r. Bartosz Ś. jako kupujący w zakreślonym przez siebie terminie nie przelewa na konto sprzedającego ani złotówki za zakupioną przez siebie nieruchomość. Po roku od transakcji zakupu przed tym samym notariuszem dnia 22 czerwca 2015 r. ponownie stają strony tej transakcji. Za sprzedającego – siostra Bartosza Ś. Magdalena M., która nie mogła reprezentować spółki sprzedającego, gdyż nie pełniła w niej żadnej funkcji, zaś pełnomocnictwo odwołane zostało blisko rok wcześniej w lipcu 2014 r. Strony sporządzają aneks w formie aktu notarialnego (Repertorium A Nr 5498/2015), w którym Magdalena M. bezprawnie kwituje rzekomo imieniem spółki sprzedającego United Properties and Construction Polska S.A. odbiór całej ceny sprzedaży w gotówce w wysokości 1.895.850,41 zł. Do dnia dzisiejszego Magdalena M. nie przekazała do Spółki sprzedającego ani złotówki – blisko 2 mln, które rzekomo imieniem tej Spółki przyjęła od swojego brata- Bartosza Ś.

Dowodem na bezprawność działań jest postanowienie Sądu Rejonowego Lublin- Zachód w Lublinie z dnia 5 listopada 2015 r. do sygn. akt VIII Co 6897/15 o nadaniu klauzuli wykonalności aktowi notarialnemu z dn. 17 czerwca 2014 r.

W tej sytuacji mogą nasuwać się następujące pytania:

  • Czy prawdą jest, że Bartosz Ś. -członek zarządu Pol-Inowex przejął nieruchomość od spółki United Properties and Construction Polska S.A. nie płacąc za nią?
  • Czy dnia 17 czerwca 2014 został zawarty akt notarialny, w którym Magdalena M. ( siostra Bartosza Ś.) działająca w imieniu spółki United przeniosła własność nieruchomości na rzecz Bartosza Ś. i jego żony – Agnieszki?
  • Czy zgodnie z postanowieniem umowy sprzedaży strony ustaliły, iż zapłata ceny nastąpi w terminie do dnia 30 czerwca 2014 r.?
  • Czy z tytułu umowy sprzedaży do sprzedającego – spółki United Properties and Construction Polska S.A. trafiła kwota sprzedaży?
  • Czy w czerwcu 2015 r. (rok po zawarciu umowy sprzedaży nieruchomości) przed notariuszem w Lublinie stawiła się Magdalena M. i bezprawnie działała imieniem spółki United Properties and Construction Polska S.A. na podstawie odwołanego pełnomocnictwa?
  • I czy Magdalena M. oświadczyła przed notariuszem, że działa imieniem spółki United Properties and Construction Polska S.A. jako jej pełnomocnik i czy przedłożyła na tą okoliczność aktualne pełnomocnictwo?
  • Czy na polecenie Bartosza Ś. Magdalena M. oświadczyła przed notariuszem, iż odbiera od swojego brata Bartosza Ś. całą cenę za sprzedaż nieruchomości?
  • Czy Magdalena M. przed notariuszem powołała się na pełnomocnictwo które zostało jej odwołane rok wcześniej?
  • Czy Bartosz Ś. i Magdalena M. wprowadzili notariusza w błąd?
  • Czy istotą tego błędu był fakt, iż Magdalena M. potwierdziła przed notariuszem, iż działa w imieniu spółki United Properties and Construction Polska S.A.?
  • Czy Bartosz Ś. dnia 22 czerwca 2015 r. przekazał Magdalenie M. kwotę 1.895.850,41 zł w gotówce?
  • Co stało się z tą kwotą?:
    1. czy została wpłacona na konto, czyje?
    2. czy została przywłaszczona przez Magdalenę M?
    3. czy też Bartosz Ś. nigdy nie przekazał Magdalenie M. tej kwoty?

Jak wyciągnąć od Spółki 50 MILIONÓW ZŁOTYCH?

Metodą jest bezprawne uzyskanie nakazu zapłaty na podstawie spreparowanego dokumentu – weksla. W trybie nakazowym Sąd nie bada całej sprawy tylko prawidłowość wystawienia dokumentu, a więc bez wiedzy drugiej strony Sąd na podstawie dokumentu przedstawionego przez rzekomego wierzyciela wydaje nakaz zapłaty, który obciąża spółkę kwotą np. 50 milionów złotych. Od takiego nakazu z weksla (którego wierzyciel może egzekwować bezpośrednio po jego wydaniu) bezprawnie obciążona spółka może złożyć zarzuty, jednakże w tej sytuacji zobligowana jest do uzupełnienia wpisu sądowego – czyli musi wydatkować 75 000 zł. Zanim jednak Sąd rozpatrzy zarzuty dłużnika do rzekomego wierzyciela, ten ostatni może wszcząć egzekucję komorniczą i zająć majątek, rachunki bankowe itp. dłużnika.

Zagrożenie:

takie działania zagrożone są karą do 25 lat pozbawienia wolności jeżeli wypełniają znamiona z art. 310 kk.

CZY PRZYKŁADEM TAKIEGO DZIAŁANIA BYŁY NASTĘPUJĄCE ZDARZENIA?

Rzekomo dnia 9 grudnia 2013 r. Magdalena M. (siostra Bartosza Ś.) bezprawnie na polecenie swojego brata wystawiła weksel rzekomo działając imieniem spółki International Grid sp. z o.o. (poprzednika prawnego spółki United Properties and Construction Polska S.A.) na kwotę 50 000 000 zł, oraz zawarła z Bartoszem Ś. porozumienie datowane na dzień 9 grudnia 2013 r., z treści którego wynika, iż spółka International Grid sp. z o.o. docelowo ma wypłacić kwotę 50 000 000 zł Bartoszowi Ś. Fakt rzekomego porozumienia i wystawienia weksla został zatajony przed obciążoną spółką International Grid sp. z o.o. oraz jej następcą spółką United Properties and Construction Polska S.A. Śladów po tak ogromnym zobowiązaniu, nie znajdziemy w dokumentacji księgowej spółki, planie połączeniowym, audytach biegłych rewidentów ani też w żadnym innym miejscu. Magdalena M. nie mogła reprezentować spółki International Grid sp. z o.o. w dniu 9 grudnia 2013 r., gdyż została odwołana z funkcji Prezesa Zarządu tej spółki dwa tygodnie wcześniej czyli 28 listopada 2013 r.- Bartosz Ś. w lipcu 2015 r. ujawnił istnienie rzekomego weksla i porozumienia i przedstawił w Sądzie Okręgowym w Lublinie te dokumenty, tak aby otrzymać nakaz zapłaty na kwotę 50 000 000 zł.
Spółka United Properties and Construction Polska S.A. o treści porozumienia i wekslu dowiedziała się dopiero w lipcu 2015 r.
O bezprawności tych działań świadczy postanowienie Sądu Okręgowego w Lublinie z dnia 23.10.2015 r. do sygn. akt IX GC 520/15. wstrzymujące wykonanie nakazu zapłaty.

W tej sytuacji mogą nasuwać się następujące pytania:

  • Czy prawdą jest że Bartosz Ś.- członek zarządu Pol-Inowex spreparował środek płatniczy w postaci weksla aby uzyskać nakaz zapłaty na kwotę 50 mln zł?
  • Czy dnia 9 grudnia 2013 r. Magdalena M. (siostra Bartosza Ś.) bezprawnie na polecenie swojego brata Bartosza Ś. wystawiła weksel?
  • Czy Magdalena M. bezprawnie działała imieniem spółki International Grid ( poprzednika prawnego spółki United Properties and Construction Polska S.A.?
  • I czy weksel miał być gwarancją porozumienia z dnia 9 grudnia 2013 r.?
  • Czy z treści tego porozumienia wynikało, iż spółka International Grid sp. z o.o. lub jej następca prawny docelowo ma wypłacić kwotę 50 000 000 zł Bartoszowi Ś.?
  • Czy Bartosz Ś. posłużył się spreparowanymi dokumentami przed Sądem Okręgowym w Lublinie aby uzyskać nakaz zapłaty na kwotę 50 000 000 zł.?
  • Czy w ten sposób Bartosz Ś. doprowadził do wygenerowania fikcyjnego zobowiązania względem swojej osoby?

Jak manipulować ceną akcji aby uniknąć opodatkowania

Zarządy spółek mają możliwość manipulowania ceną akcji w związku z wprowadzaniem ich do obrotu przenoszeniem na inne podmioty itp. podawanie skrajnie różnych wartości tych akcji ma na celu omijanie opodatkowania, czy też uzyskanie innych korzyści. Sam obrót akcjami w takiej sytuacji może być bazą do tworzenia mechanizmu prania brudnych pieniędzy.

CZY PRZYKŁADEM TAKIEGO DZIAŁANIA BYŁY NASTĘPUJĄCE ZDARZENIA?

Bartosz Ś. – członek zarządu Pol-Inowex wraz z siostrą Magdaleną M. w szeregu transakcji i postępowań podawali skrajnie różne wartości tych samych akcji tzn. ich wycena akcji Pol-Inowex przyjmowała wartość od 0 zł do 31 mln zł. w okresie grudzień 2013 – sierpień 2015 r. Podawanie tak skrajnych różnych wartości przez zarząd Pol-Inowex w osobach Bartosza Ś. i Magdaleny M. uwarunkowane było tym, jaki cel w danym momencie Zarząd chciał osiągnąć i tak na przykład:

  1. z bilansu za rok 2013r., który zarząd spółki Pol-Inowex złożył w Krajowym Rejestrze Sądowym wynika, iż wartość księgowa spółki, a tym samym wartość akcji wynosi 1 000 000 zł.
  2. dnia 9 grudnia 2013 r. podczas zawarcia porozumienia i wystawienia weksla Bartosz Ś. ze swoją siostrą podali wartość akcji 31 mln zł., kwota ta wynika z odjęcia od kwoty 50 000 000 zł. wysokości wierzytelności.
  3. w dniach 9 i 12 czerwca 2014 r. umorzyli oni akcje Pol-Inowex bez wynagrodzenia dla spółki United Properties and Construction Polska S.A. czyli wycenili je na – 0 zł
  4. w tych samych dniach 9 i 12 czerwca 2014 r. dokonali oni emisji nowych akcji, które za kwotę 100 000 zł. miała objąć spółka Świderek Innowacje, tak więc w tym samym czasie wartość akcji oscylowała pomiędzy kwotą 0 zł. a 100 000 zł.
  5. w lipcu 2015 r. podczas wystąpienia o nakaz zapłaty Bartosz Ś. wycenił akcje w sposób dorozumiany na 31 000 000 zł
  6. w dokumencie złożonym do zawiadomienia o rzekomym podejrzeniu popełnienia przestępstwa o sfałszowanie dokumentu protokołu z dnia 28 sierpnia 2015 r. siostra Bartosza Ś. wyceniła akcje Pol-Inowex na 28 000 000 zł.

W tej sytuacji mogą nasuwać się więc pytania:

  • Czy prawdą jest iż Bartosz Ś. z siostrą manipulowali ceną akcji Pol-inowex?
  • Czy prawdą jest że w dniu 9 czerwca 2014 r. w dokumencie o umorzeniu akcji Bartosz Ś. wycenił wartość akcji Pol-Inowex na kwotę 0 zł.?
  • Czy prawdą jest że w dniu 12 czerwca 2014 r. w dokumencie o emisji akcji Bartosz Ś. wycenił wartość akcji Pol-Inowex na kwotę 100 000 zł.?
  • Czy prawdą jest że Bartosz Ś.- członek zarządu Pol-Inowex w dokumencie z dnia 9 grudnia 2013 r. wycenił wartość akcji Pol-Inowex na kwotę 31 000 000 zł.?
  • Czy prawdą jest iż w dokumencie z dnia 28 sierpnia 2015 r. Magdalena M. siostra Bartosza Ś. wyceniła akcje Pol-Inowex na 28 000 000 zł.?
  • Która z podawanych wartości akcji jest wartością rzeczywistą?
  • Jakim celom ma służyć manipulowanie cenami tych akcji?
  • Jaką korzyść odniósł Bartosz Ś. manipulując ceną akcji?

Kim jest Bartosz Ś.?

  1. Bartosz Ś. był wiceprezesem zarządu Pol-Inowex S.A. (KRS:0000291858),
  2. Bartosz Ś. jest wiceprezesem zarządu Pol-Inowex sp. z o.o.(KRS:0000460512),
  3. Spółka Pol-Inowex sp. z o.o. jest komplementariuszem spółki Pol-Inowex sp. z o.o. S.K.A. (KRS: 0000477799), w której Bartosz Ś. pełni funkcję wiceprezesa zarządu,
  4. Bartosz Ś. jest udziałowcem spółki Pol-Inowex sp. z o.o.,
  5. Bartosz Ś. jest prezesem zarządu spółki Świderek Innowacje. (KRS: 0000513934)Bartosz Świderek jest prezesem zarządu spółki Świderek Innowacje. (KRS: 0000513934),
  6. Bartosz Ś. jest udziałowcem spółki Świderek Innowacje,
  7. Bartosz Ś. jest prezesem spółki Witosa Projekt sp. z o.o. (KRS: 0000307217),
  8. Spółka Witosa Projekt sp. z o.o. jest spółką zależną od spółki Pol-Inowex, którą zarządza Bartosz Ś.,
  9. Bartosz Ś. jest prezesem zarządu spółki Liburnia Hotel & SPA sp. z o.o. (KRS:0000467097),
  10. Bartosz Ś. jest udziałowcem spółki Liburnia Hotel & SPA sp. z o.o.

Powyższe informacje uzyskane są z Krajowego Rejestru Sądowego.

Preambuła

Zgłaszają się do mnie -jako prawnika, osoby i firmy, które twierdzą iż zostały oszukane przez Bartosza Ś. i osoby z nim współpracujące. Ja osobiście występuję w szeregu spraw przeciwko Bartoszowi Ś. , spółce Pol-Inowex, oraz przeciwko osobom związanym z Bartoszem Ś. Strona stop-oszustom-w-biznesie.org prawdopodobnie prowadzona i finansowana jest przez Bartosza Ś. pod szyldem rzekomego stowarzyszenia i ma ona na celu oczernianie wszystkich tych którzy wystąpili na drogę sądową przeciwko Bartoszowi Ś., spółce Pol-Inowex, oraz osobom i firmom z nim współpracującym.
Znajdują się tam nieprawdziwe informacje liczne manipulacje faktami, a wszystko to, by wprowadzić czytelnika w błąd i zbudować wizerunek Bartosza Ś. jako osoby rzekomo pokrzywdzonej i oszukanej, która poniosła wielkie straty podczas prowadzonych przez siebie przekształceń spółek, operacji finansowych, przenoszeniu praw do wierzytelności itp.

Odnośnie artykułów i informacji, które pojawiły się na stronie stop-oszustom-w-biznesie.org postanowiłem pisemnie odnieść się na podstawie dokumentów do treści umieszczonych na stronie.
Będąc prawnikiem zobligowanym do zachowania tajemnicy adwokackiej nie mogę ujawnić wszystkich szczegółów w związku z prowadzonymi postępowaniami. Dlatego omawiam jedynie wyroki Sądów Powszechnych oraz dokumenty którymi publicznie posługuje się Bartosz Ś. w rozlicznych sprawach.

Odnośnie artykułu z dnia 14.10.2015 r.

Odnośnie artykułu z dnia 14.10.2015 r.

W artykule tym autor podał nieprawdziwe informacje bowiem spółka United Properties and Construction Polska S.A. jest i była spółką córką szwajcarskiej spółki ALTKOM+ C AG, w której udziałowcami są Wojciech Rutowicz i Bartosz Ś.. Wojciech Rutowicz pełni funkcję prezesa zarządu spółki United Properties and Construction Polska S.A. nieprzerwanie od dnia 2 czerwca 2014 r. do dnia dzisiejszego zgodnie z wyrokami Sądów Okręgowego w Krakowie z dnia 15.01.2015 r. do sygn. akt IX GC 590/14 oraz IX GC 589/14, a także wyrokiem Sądu Okręgowego z dnia 25.05.2015 r. do sygn. akt IX GC 211/15.

Tak więc twierdzenia podane w artykule z dnia 14.10.2015 r. stoją w sprzeczności z prawomocnymi wyrokami Sądów Okręgowych w Krakowie.

W dniu 2 czerwca 2014 r. Bartosz Ś. poprzez działania osób z najbliższej rodziny doprowadził do odbycia zgromadzenia Akcjonariuszy spółki United Properties and Construction Polska S.A. bez formalnego zwołania, na którym podjęto uchwały o odwołaniu dotychczasowej Rady Nadzorczej i powołaniu nowej Rady Nadzorczej w osobach z najbliższej rodziny Bartosza Ś. : Agnieszka Ś.– członek Rady Nadzorczej, Magdalena M. – członek Rady Nadzorczej, Bartosz Ś. jako przewodniczący Rady Nadzorczej. W ten sposób osoby z najbliższej rodziny Bartosza Ś. odwołały Wojciecha Rutowicza ze stanowiska prezesa zarządu spółki United Properties and Construction Polska S.A. , powołując na to stanowisko – Piotra M. – konkubenta siostry Bartosza Ś..

Przekształcenie spółki Pol-Inowex SA w SKA zakończyło się we wrześniu 2013 r., Wojciech Rutowicz pełni funkcję prezesa zarządu spółki United Properties and Construction Polska S.A. od 2 czerwca 2014 r., do tego czasu prezesem spółki United Properties an Construction Polska S.A. był przyjaciel Bartosza Ś.. Tak więc Wojciech Rutowicz nie miał związku z przekształceniami spółki Pol-Inowex SA w SKA, wszystkimi tymi działaniami zarządzał Bartosz Ś. i wynajęte przez niego kancelarie prawne. W wyniku tych przekształceń majątek Bartosza Ś. wzrósł wielokrotnie.

Reasumując:

Majątek Bartosza Ś. w wyniku przekształceń powiększył się wielokrotnie, a dzięki bardzo skomplikowanym operacjom i kruczkom prawnym, których dokonywał Bartosz Ś., udało mu się uniknąć opodatkowania.

Jeżeli chodzi o tworzenie wierzytelności niemających podstaw w stosunku umownym to przykładem takiego działania jest stworzenie przez Bartosza Ś. przy współdziałaniu ze swoją siostrą Magdaleną M. zobowiązania spółki United Properties and Construction Polska S.A. (następcy prawnego spółki International Grid sp. z o.o.) na rzecz Bartosza Ś. do kwoty 50 000 000 zł.

Dnia 9 grudnia 2013 r. Magdalena M. siostra Bartosza Ś. bezprawnie zawarła ze swoim bratem Bartoszem Ś. porozumienie z treści którego wynika, że wszystkie aktywa spółki International Grid sp. z o.o. (poprzednik prawny spółki United Properties and Construction Polska S.A.) : wierzytelność w kwocie 19 mln zł + akcje serii A – mają być przeniesione do majątku prywatnego Bartosza Ś., a zabezpieczeniem wykonania tego zobowiązania ma być weksel wystawiony na kwotę 50 000 000 zł. Magdalena M. działała w imieniu spółki International Grid sp. z o.o. bezprawnie, bowiem 2 tyg. przed zawarciem porozumienia została ona odwołana z funkcji prezesa zarządu spółki International Grid.( 28 listopad 2013 r.)

Dnia 9 i 12 czerwca 2014 r. Bartosz Ś. jako przewodniczący Rady Nadzorczej spółki United Properties and Construction Polska S.A. (bezprawnie powołany o czym świadczą prawomocne wyroki Sądu Okręgowego w Krakowie) pokierował działaniami spółki United Properties and Construction Polska S.A. – następcy prawnego spółki International Grid sp. z o.o. w taki sposób, iż rozdysponował majątek spółki United Properties and Construction Polska S.A., a to:

  1. zwolnił spółkę Pol-Inowex z długu wobec United Properties and Construction Polska SA., unicestwiając tym samym wierzytelność, a zatem wierzytelność nie mogła być przeniesiona na jego rzecz zgodnie z porozumieniem z 9 grudnia 2013 r.
  2. Bartosz Ś. kierując działaniami Piotra M. umorzył akcje serii A należące do United Properties and Construction Polska S.A. bez wynagrodzenia (akcje te na podstawie porozumienia z 9 grudnia 2013 miały być przeniesione na rzecz Bartosza Ś..)

Bartosz Ś. w lipcu 2015r. złożył pozew do Sądu Okręgowego w Lublinie na kwotę 50 000 000 mln. zł na podstawie weksla stanowiącego zabezpieczenie porozumienia z dnia 9 grudnia 2013r. uzyskując w ten sposób nakaz na kwotę 50 000 000 zł.

Powodem do uzyskania nakazu było rzekome niewywiązanie się spółki International Grid (poprzednika prawnego spółki United Properties and Construction Polska S.A.) z przeniesienia na rzecz sprawcy akcji serii A i wierzytelności, które to sam Bartosz Ś. w czerwcu 2014r. umorzył bez wynagrodzenia.

Reasumując:

Bartosz Ś. zawiera ze swoją siostrą porozumienie dnia 9 grudniu 2013 r., z którego wynika iż spółka International Grid sp. z o.o. (poprzednik prawny spółki United Properties and Construction Polska S.A) ma przenieść na jego rzecz akcje i wierzytelność. Jako zabezpieczenie tej transakcji siostra Bartosza Ś. bezprawnie imieniem spółki International Grid sp. z o.o. wystawia weksel na kwotę 50 000 000 zł. W pół roku później Bartosz Ś. unicestwia wierzytelność i akcje (poprzez umorzenie akcji bez wynagrodzenia oraz poprzez zwolnienie spółki Pol-Inowex z długu). Dzieje się to w czerwcu 2014 r.

Po roku od momentu kiedy sam Bartosz Ś. unicestwił i wierzytelność i akcje, które to miały być przeniesione na jego rzecz na mocy porozumienia z grudnia 2013 r., a czego zabezpieczenie stanowił weksel na 50 000 000 zł. Bartosz Ś. wystąpił o nakaz zapłaty na spółkę United Properties and Construction Polska SA. z uwagi na fakt, iż akcje i wierzytelność, które sam unicestwił w czerwcu nie zostały na niego przeniesione.

Jak widać ze związku przyczynowo-skutkowego Bartosz Ś. szczegółowo zaplanował proces przekształceń we wszystkich spółkach, tak, aby przyniósł mu korzyści w formie bezprawnego obciążenia spółki United Properties and Construction Polska S.A. kwotą 50 000 000 zł.

To tylko jeden z przykładów działania Bartosza Ś. kierującego grupą osób celem odniesienia wielkich korzyści majątkowych.

Wypowiadanie twierdzeń, iż rzekomo to ja występuję w stosunku Bartosza Ś. i spółki Pol-Inowex z nieistniejącymi roszczeniami stoi w sprzeczności z działaniami Bartosza Ś., bowiem w czerwcu 2014 r. sam Bartosz Ś. kierując podległymi mu osobami „operuje” na nieistniejących wierzytelnościach dokonując potrąceń, zwolnień z długu, tak jak np. umowa z 13 czerwca 2014 r. gdzie doszło do zwolnienia spółki Pol-Inowex z długu wobec United Properties and Construction Polska S.A – gdyby wierzytelności te Bartosz Ś. traktował jako nieistniejące to sam nie dokonywałby operacji na tych wierzytelnościach.

Czynnościami z czerwca 2014 r. Bartosz Ś. potwierdził istnienie tych wierzytelności po to, aby w rok później na stronie zredagowanej przez siebie (stop-oszustom-w-biznesie.org) nazwać te wierzytelności – fikcyjnymi. Taką sprzeczność w zachowaniach i deklaracjach Bartosza Ś. można zaobserwować w szeregu różnych czynności, co potwierdza, że wiarygodność Bartosza Ś. jest zerowa, a posługuje się on jedynie gołosłownymi pomówieniami wobec innych osób.

Metodą działania Bartosza Ś. jest celowe niepodejmowanie korespondencji, w czerwcu 2014 r. Bartosz Ś. w związku z tym, iż w bezprawny sposób przejął spółkę United Properties and Construction Polska S.A. nie podejmował żadnych korespondencji, wszystkie listy do Bartosza Ś. które były wysyłane wracały do nadawców. Tak więc twierdzenia Bartosza Ś., że nie został on poinformowany o czymś są nieprawdziwe gdyż informacje do niego były także wysyłane pocztą elektroniczną i stanowią jeden z przejawów jego nieetycznego zachowania. Dowodem na bezprawne działania Bartosza Ś. z czerwca 2014 r. są wyroki Sądów przykładowo: wyrok Sądu Okręgowego w Lublinie do sygn. akt IX GC 385/14, wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie do sygn. akt I ACa 935/15

Zaskakujące jest jednak, jakich działań dopuścił się Bartosz Ś. w związku z nieruchomością przy ul. Handlowej w Lublinie:

  1. Dnia 17 czerwca 2014 r. doszło do umowy sprzedaży nieruchomości w Lublinie przy ul. Handlowej, Magdalena M.- siostra Bartosza Ś., działając imieniem spółki United Properties and Construction Polska S.A. sprzedała nieruchomość przy ul. Handlowej na rzecz Bartosza Ś. i jego żony – Agnieszki za kwotę 1.895.850,41 zł. Termin płatności – strony ustaliły na dzień 30 czerwca 2014 r.
  2. Dnia 25 lipca 2014 r. spółka United Properties and Construction Polska S.A. odwołała pełnomocnictwo udzielone Magdalenie M.- siostrze Bartosza Ś..
  3. Dnia 22 czerwca 2015 r. u notariusza w Lublinie (tego samego u którego doszło do aktu notarialnego umowy kupna sprzedaży nieruchomości) Magdalena M. bezprawnie działając imieniem spółki United Properties and Construction Polska S.A. oświadczyła, iż przyjęła od Bartosza Ś. i jego żony – cenę sprzedaży nieruchomości imieniem spółki United Properties and Construction Polska S.A.
  4. Do dnia dzisiejszego do kasy United Properties and Construction Polska S.A. nie wpłynęła od Magdaleny M. siostry Bartosza Ś. żadna kwota pomimo, że oświadczyła w dniu 22 czerwca 2015 r. iż przyjęła od swojego brata Bartosza Ś. w gotówce kwotę 1.895.850,41 zł. imieniem spółki United Properties and Construction Polska S.A.
  5. Magdalena M. nie mogła reprezentować spółki United Properties and Construction Polska S.A. w dniu 22 czerwca 2015 r. bowiem jej pełnomocnictwo zostało odwołane, a Spółka nie potwierdziła tej czynności.

Reasumując:

Zaskakującym jest fakt, iż pomimo że od czerwca 2014 r. Bartosz Ś. zobowiązany był do wpłaty na konto spółki United Properties and Construction Polska S.A. kwoty 1.895.850,41 zł. to kwoty tej nie wpłacał, a po blisko roku (22 czerwca 2015r.) zawarł ze swoją siostrą aneks, w którym to jego siostra skwitowała od niego w gotówce odebranie kwoty 1.895.850,41 zł. rzekomo imieniem spółki United Properties and Construction Polska S.A. Gdyby Bartosz Ś. chciał faktycznie zapłacić Spółce to wykonałby przelew w czasie od czerwca 2014- do czerwca 2015 r. na konto Spółki. Ze względu jednak, że tego nie uczynił to rozpoczął wykonywanie szeregu transakcji celem uniknięcia egzekucji i nie zapłacenia należnej kwoty do Spółki.

Działania te jako bezprawne są przedmiotem zainteresowania organów ścigania, podobnie jak bezprawne przejęcie spółki United Properties and Construction Polska S.A., dowodem na to jest fakt, iż Sąd Okręgowy w Krakowie dnia 16 września 2015 r. do sygn. akt VI Kp 246/15 wydał postanowienie nakazując wszczęcie śledztwa w związku z wrogim przejęciem spółki United Properties and Construction Polska S.A. przez Bartosza Ś..

Bartosz Ś. działając imieniem spółki Witosa Projekt sp. z o.o. występuje do Sądu Okręgowego w Krakowie o zwolnienie z kosztów sądowych (sprawa za sygn. akt I Nc 200/15). W postępowaniu upadłościowym, które toczy się wobec spółki Witosa Projekt sp. z o.o. przed Sądem Rejonowym w Bielsku Białej (sygn. akt VI Gu 41/15) Bartosz Ś. składa inne oświadczenia, oświadczając iż spółka Witosa Projekt sp. z o.o. posiada środki i spłaca zobowiązania. Tak więc zachodzi pytanie, który Sąd Bartosz Ś. wprowadza w błąd? Czy Sąd Rejonowy w Bielsku Białej gdzie jako prezes spółki Witosa Projekt sp. z o.o. informuje Sąd, iż spółka posiada środki i spłaca zobowiązania, czy też Sąd Okręgowy w Krakowie, w którym informuje jako prezes spółki Witosa Projekt sp. z o.o., iż spółka ta nie posiada środków i nie może zapłacić opłaty sądowej? Co ciekawe w piśmie do Sądu Rejonowego w Bielsku Białej (sygn. akt VI Gu 41/15) Bartosz Ś. twierdzi iż spółka jest w stanie spłacić zobowiązania na kwotę przekraczającą 2,5 mln zł. zaś w piśmie do Sądu Okręgowego w Krakowie (sygn. akt I Nc 200/15) zwraca się z prośbą o zwolnienie spółki z opłaty sądowej twierdząc, iż spółka nie może wpłacić kilku tysięcy złotych tytułem opłaty sądowej. Zachodzi pytanie w której sprawie Bartosz Ś. jako prezes spółki Witosa Projekt sp. z o.o. mówi prawdę, a w której kłamie?

Odnośnie artykułu z dnia 24.09.2015 r.

Odnośnie artykułu z dnia 24.09.2015 r.

W artykule tym autor podał nieprawdziwe informacje bowiem, z dokumentów wynika, iż Sąd Apelacyjny w Krakowie podtrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego z dnia 2 kwietnia 2015 r. (sygn. akt IIIK 7112) umarzając postępowanie przeciwko Lechowi C. Zarówno Wojciech Rutowicz jak i Lech C. oskarżeni byli o te same czyny.

Nadto pomiędzy Wojciechem Rutowiczem, a Zbigniewem Przewrockim doszło do ostatecznego rozliczenia, jeszcze przed jego zaginięciem.
Współpraca Wojciecha Rutowicza ze Zbigniewem Przewrockim zakończyła się na przełomie lat 2004-2005, poprzez zawarcie pomiędzy nim a Zbigniewem Przewrockim kolejnych trzech skwitowań wzajemnej współpracy biznesowej.
Dodatkowo celem pojednania i polubownego zakończenia wszelkich spraw majątkowych Wojciech Rutowicz rozliczył się ze Zbigniewem Przewrockim w lutym 2013r. finansowo, co potwierdzają dokumenty. Pomiędzy Wojciechem Rutowiczem,a Zbigniewem Przewrockim doszło również do mediacji przed mediatorem sądowym i również zrzekli się oni wzajemnie wszelkich roszczeń, a sam Zbigniew Przewrocki w dokumencie z mediacji z dnia 4 kwietnia 2013 r. uznał „iż błędnie oceniał okoliczności związane z wniesieniem aportów do spółki Doctech …”

Reasumując:

Relacje pomiędzy Zbigniewem Przewrockim, a Wojciechem Rutowiczem zakończyły się całkowitym rozliczeniem pomiędzy nimi jeszcze przed zaginięciem Zbigniewa Przewrockiego, tak więc łączenie zaginięcia Zbigniewa Przewrockiego z kwestiami rozliczeń co sugerują artykuły podane na stronie jest zwykłą próbą manipulacji, pozbawione jakichkolwiek podstaw.

Odnośnie artykułu z dnia 29.09.2015 r.

Odnośnie artykułu z dnia 29.09.2015 r.

W artykule tym autor podaje nieprawdziwe informacje twierdząc, iż Wojciech Rutowicz podaje się za adwokata i osobę wykonującą zawód zaufania publicznego. Wojciech Rutowicz jest wspólnikiem w kancelarii Prawnej Aspekt Gałuszka i Wspólnicy Spółka Komandytowa, i na wizytówce zaznaczone jest iż jest on komandytariuszem tej spółki, nigdzie nie występuje on jako adwokat ani radca prawny.

Odnośnie artykułu z dnia 11.08.2015 r.

Odnośnie artykułu z dnia 11.08.2015 r.

Bartosz Ś. celem szkalowania Wojciecha Rutowicza umieścił akt oskarżenia z dn. 29 maja 2009 r.
W sprawie tej prowadzonej przed Sądem Okręgowym w Bielsku Białej zarówno Wojciech Rutowicz, jak wszyscy inni oskarżeni zostali prawomocnie uniewinnieni, co potwierdził postanowieniem Sąd Apelacyjny II Wydział Karny w Katowicach w dniu 28 września 2012 r. (sygn. akt II Aka 235/15)) tak więc prezentowanie aktu oskarżenia a przemilczenie faktu iż akt ten był w całości niezasadny, co potwierdzają prawomocne wyroki Sądów, stanowi manipulację ukazującą osobę Wojciecha Rutowicza w złym świetle.

Odnośnie artykułu z dnia 15.12.2014 r.

Odnośnie artykułu z dnia 15.12.2014 r.

Twierdzenia pojawiające się na stronie o tym, jakoby Łukasz Krzaklewski złożył bezzasadny wniosek o upadłość likwidacyjną spółki pod firmą Pol-Inowex jest całkowicie nietrafiony i niezgodny ze stanem faktycznym. Prawda jest taka, że Bartosz Ś. jako członek zarządu spółki Pol-Inowex działając imieniem tej spółki uporczywie nie wypłacał pracownikowi Łukaszowi Krzaklewskiego należnego wynagrodzenia ze stosunku pracy, mimo licznych wezwań o zapłatę. Nie mając wyjścia Łukasz Krzaklewski złożył wniosek o upadłość spółki Pol-Inowex. Dopiero pod wpływem procedowanego postępowania upadłościowego Bartosz Ś. częściowo wypłacił zaległe wynagrodzenie, wtedy Łukasz Krzaklewski wycofał wniosek o upadłość spółki co było powodem zakończenia postępowania upadłościowego a nie jak twierdzi Bartosz Ś. uznanie wniosku przez Sąd za bezzasadny. W rzeczywistości Sąd uznał wniosek za zasadny, a przesłanką do zakończenia postępowania był fakt zaspokojenia uczestnika- Łukasza Krzaklewskiego. Pomimo, iż Łukasz Krzaklewski wycofał wniosek o upadłość spółki, a Bartosz Ś. zobowiązał się do wypłacenia wynagrodzenia do dnia dzisiejszego nie zapłacił Łukaszowi Krzaklewskiemu pozostałej części należnego wynagrodzenia.

Odnośnie artykułu z dnia 11.06.2015

Odnośnie artykułu z dnia 11.06.2015

Spółka Liburnia Hotel sp. z o.o.

  • spółka ta prowadziła działalność hotelową, operując na obiekcie hotelowym pod nazwą Liburnia Hotel w Cieszynie,
  • na początku 2013 roku Robert M.- przyjaciel Bartosza Ś. zostaje prezesem spółki Liburnia Hotel sp. z o.o. upoważnionym do jednoosobowej reprezentacji spółki,
  • Robert M. rozpoczyna działania zmierzające do upadłości , drenuje kasę ze spółki , poręcza majątkiem spółki swoje prywatne zobowiązania, nie realizuje płatności na rzecz banków, dostawców, nie płaci podatków, ZUS-u,
  • w między czasie Bartosz Ś. powołuje spółkę Liburnia Hotel & Spa sp. z o.o.,
  • spółka Liburnia Hotel sp. z o.o. na skutek działań Roberta M. jako Prezesa zostaje poddana upadłości likwidacyjnej,
  • spółka Liburnia Hotel & SPA kontrolowana przez Bartosza Ś. przejmuje operacje na budynku hotelowym w Cieszynie przejmując pracowników, know how, bazę danych itp. upadającej spółki Liburnia Hotel sp. z o.o. wcześniej zarządzanej przez Roberta M.,
  • spółka Liburnia Hotel sp. z o.o. pozostaje w upadłości, zobowiązania spółki to ponad 6 mln. zł.

Liburnia Hotel sp. z o.o. pod zarządami Roberta M. pozostawiła ponad 120 osób pokrzywdzonych, pracowników, w tym także Skarb Państwa.

Kolizja interesów pomiędzy spółkami Liburnia Hotel & SPA sp. z o.o. Bartosza Ś., w której pełni on funkcję Prezesa Zarządu, a interesami spółki Witosa Projekt sp. z o.o.

  1. Prezesem Zarządu spółki pod firmą Witosa Projekt sp. z o.o jest Bartosz Ś.,
  2. Jedynym źródłem przychodu dla spółki Witosa Projekt sp. z o.o., która sama nie prowadzi działalności operacyjnej jest czynsz pozyskiwany z dzierżawy obiektów hotelowych Hotel Liburnia w Cieszynie oraz DW Beskidy w Wiśle,
  3. Spółka Witosa Projekt sp.z o.o. nie zatrudnia pracowników, nie posiada know how, bazy klientów, pozwoleń itp., do prowadzenia samodzielnie działalności hotelowo gastronomicznej,
  4. Bartosz Ś. przeniósł pracowników, know how, bazę danych, pozwolenie, koncesje na swoją spółkę Liburnia Hotel & SPA sp. z o.o., w której objął stanowisko Prezesa Zarządu,
  5. Bartosz Ś. ukształtował umowę pomiędzy spółką Witosa Projekt sp. z o.o., którą reprezentuje jako Prezes Zarządu, a spółką Liburnia Hotel & SPA sp. z o.o., gdzie również pełni funkcję Prezesa Zarządu, tak, aby żadne środki z tytułu najmu obiektów w Wiśle i Cieszynie nie trafiały do spółki Witosa Projekt sp. z o.o.,
  6. Bartosz Ś. poprzez spółkę Liburnia Hotel & SPA sp. z o.o. skorzystał z preferencyjnych warunków najmu danych mu przez spółkę Witosa Projekt sp. z o.o., co doprowadzić miało do braku realizacji pierwotnych założeń warunków najmu. Zmieniając umowę pomiędzy spółką Witosa Projekt sp. z o.o. a Liburnia Hotel & SPA Bartosz Ś. poprzez różnego rodzaju pozorne wybiegi doprowadził do sytuacji, w której spółka Witosa Projekt sp. z o.o. nie otrzymuje żadnych środków z tytułu najmu.

Reasumując:

Następuje tutaj kolizja interesów pomiędzy spółkami Liburnia Hotel & SPA sp. z o.o. Bartosza Ś., w której pełni on funkcję Prezesa Zarządu, a interesami spółki Witosa. Kolizja ta wiąże się z wysokością stawki czynszu, którą powinna odprowadzać spółka Liburnia Hotel & SPA sp. z o.o. spółce Witosa. Naturalnym jest, iż Bartoszowi Ś. jako właścicielowi spółki Liburnia Hotel & SPA sp. z o.o. zależy na tym, aby stawka ta była jak najniższa, podczas gdy, w interesie wierzycieli spółki Witosa Projekt sp. z o.o. stawka powinna być wysoka.